Współpraca reklamowa z Audioteka
Szkocja skrywa się za mgłą. Nie tylko za faktyczną mgłą – zjawiskiem atmosferycznym – ale i za umysłową, czy po prostu za: niewiedzą. Bo choć chyba każdy z nas słyszał o potworze z Loch Ness, ewentualnie zna dowcipy o skąpych Szkotach… to jednak kto z nas faktycznie wie coś więcej o tej tajemniczej Szkocji? Tak oto chcąc uzupełnić swoją wiedzę, sięgnąłem po książkę Patrycji Kupiec pt. “Szkocja. Wędrówka przez krainę mitów i mgły”.

I tak jak Szkocja wydaje się nierównym, górzystym krajem, tak nierówna wydaje się ta książka. Po części jest ciekawa, oferuje czytelnikowi spory zasób wiedzy, ciekawostek, odkrywa przed zaciekawionym człowiekiem Szkocję, odziera ją ze wspomnianej mgły. Przybliża historię, kulturę, mentalność mieszkańców tej części świata, opowiada o intrygujących legendach i mitach. Sprawia, że kraj ten staje się nam bliższy, nawet jeśli nie w sercu to chociaż w umyśle. Jednak w drugiej części książka ta staje się mniej reportażowa, a bardziej osobista. I choć nikt nie broni pisać osobistych książek, pytanie czy w tym tytule powinno być na to miejsce. Miała oczywiście autorka prawo do napisania jej tak, jak chce – ja z kolei mam prawo do ocenienia tego, czy mi się to podoba. Oceniam więc, że w ten sposób książka ta traci nieco na wartości. A szkoda, bo zaczynało się dobrze.
Mimo wszystko “Szkocja. Wędrówka przez krainę mitów i mgły” przemyca spory zasób wiedzy, sporą ilość ciekawostek, mówi dużo o tym kraju. Można przy tej lekturze poczuć się, jakby w Szkocji się było. Można poczuć, jakby się w ową szkocką mgłę osobiście zanurzało… Można Szkocję lepiej poznać. Zarówno bardziej obiektywnie, jak i nieco bardziej subiektywnie – oczami autorki.
Przeczytaj też:
Chcesz więcej literatury opowiadającej o Wielkiej Brytanii lub jej częściach składowych? Sprawdź książkę pt. „Oblicza Wielkiej Brytanii” Dariusza Rosiaka.
A jeśli wolisz zwiedzać świat to… sprawdź, co zobaczyć w Londynie.


