Gry wideo, w których pozwiedzasz miasta

Wraz z rozwojem technologii można podróżować już nie tylko palcem po mapie, ale i… palcem po ekranie. A dokładniej rzecz ujmując: palcem po klawiaturze, myszce, padzie, czy ekranie dotykowym, zależnie od tego, z jakiej platformy i z jakich rozwiązań gamingowych korzystamy. Wszystko za sprawą gier wideo, które w mniejszym lub większym stopniu odwzorowują rzeczywiste miasta. A raczej: w mniejszym stopniu. Bo jakkolwiek zaawansowana gra by to nie była to jednak jest ona ograniczona zarówno pod kątem wydajności sprzętu, jak i pod kątem samej rozgrywki. Bo jednak gra, aby pozostała grą, tj. elektroniczną formą rozrywki, musi sięgać po pewne uproszczenia. Ale jednocześnie wystarczy odzwierciedlić w grze odpowiedni klimat miasta i kilka jego charakterystycznych punktów, aby nasza wirtualna podróż, przy okazji z fabułą w tle, była ciekawą przygodą.

Oto kilka znanych produkcji, które pozwolą choć po części poczuć się jak w innej części świata, pomimo że spędzisz ten czas na swojej ulubionej sofie we własnym domu.

Rzym

Assassin’s Creed: Brotherhood

Seria gier Assassin’s Creed należy do tych, które chyba najczęściej próbują odwzorować realnie istniejące miasta, choć akcja tych gier umiejscowiona jest w czasach historycznych, zresztą za każdym razem w innym okresie naszych dziejów. I tak oto w części z podtytułem Brotherhood pozwiedzamy sobie Rzym ze słynnym koloseum na czele, choć w samym mieście odwzorowanych zostało także wiele innych zabytków. Co ważne, gdy się do nich zbliżamy, na ekranie wyświetla się nam komunikat z nazwą tego charakterystycznego miejsca. To w znacznym stopniu uprzyjemnia wirtualne zwiedzanie.

W grze zobacz m.in.:
– Koloseum
– Panteon
– Łuk Konstantyna Wielkiego
– most św. Anioła
– Zamek Świętego Anioła

 

Stambuł

Assassin’s Creed: Revelations

Kolejna część przygód asasyna Ezio Auditore da Firenze przenosi nas w inny rejon Morza Śródziemnego. Tym razem główną areną naszych działań staje się piękny Konstantynopol, dzisiaj znany jako Stambuł (choć i ta nazwa pada w grze). Podobnie, jak w poprzedniej części, tak i tutaj zwiedzimy spory kawał miasta z jego historycznymi budynkami. A pośród nich majestatyczna świątynia Hagia Sophia, będąca charakterystycznym punktem w krajobrazie miasta. Wędrowanie pomiędzy ciasnymi uliczkami, pełnymi bogatych arabskich kupców i dla kontrastu: żebraków, doskonale trzyma klimat miasta z islamskimi wpływami.

W grze zobacz m.in.:
– świątynię Hagia Sophia
– bramę Babusselam
– wieżę Galata
– wieżę Leandra (Wieżę Dziewiczą)
– ruiny Hipodromu Konstantynopolitańskiego

 

Paryż

Assassin’s Creed: Unity

Przygody słynnych asasynów po raz trzeci na mojej liście, choć tym razem akcja dzieje się w czasach Rewolucji Francuskiej, a areną działań jest Paryż. Wieży Eifflea oczywiście tutaj nie znajdziemy, gdyż powstała ona jakieś 100 lat później, ale są inne miejsca, z których stolica Francji słynie. Chociażby świetnie odwzorowana katedra Notre-Dame, którą zapewne w grze zobaczymy lepiej, niż w realnym świecie. Przypominam, że katedra ta została uszkodzona przez pożar w 2019 roku i jej odbudowa potrwa kilka lat, a jak można znaleźć w niektórych artykułach internetowych… Assassin’s Creed: Unity ma pomóc w odbudowaniu i odwzorowaniu wyglądu katedry sprzed tragedii. Warto więc chyba do gry zajrzeć?

W grze zobacz m.in.:
– katedrę Notre-Dame
– Pałac Sprawiedliwości
– plac Place des Vosges
– Pont Neuf, tj. najstarszy istniejący most w Paryżu
– pomnik Henryka IV Burbona

 

Hong Kong

Sleeping Dogs

Wielkomiejskość, czy wręcz metropolitalność, ale i ogólnie azjatycki klimat miasta Hong Kongu został odwzorowany w grze Sleeping Dogs. I choć jest to gra akcji z wątkami kryminalnymi i dużym nasyceniem sztuk walki, to jednak przyjdzie nam też zapuścić się w różne zaułki tego chińskiego miasta. Twórcy gry odwzorowali wiele detali, które dostrzeżemy w rzeczywistym mieście: podobny wygląd budek telefonicznych, znaków z nazwami ulic, koszy na śmieci, a wreszcie i taksówek, autobusów miejskich, czy wreszcie większych konstrukcji: niektórych budynków, czy nawet całych uliczek.

W grze zobacz m.in.:
– okrągłą kładkę dla pieszych Causeway Bay
– budynek Sądu Apelacyjnego
– dystrykt SoHo
– wieżowiec Bank of China
– pływającą restaurację Jumbo Kingdom

 

Nowy Jork

Tom Clancy’s The Division

Co prawda Nowy Jork był inspiracją do stworzenia różnych miast w świecie gier, np. w serii GTA, jednak tam miasta te nosiły inne (wymyślone) nazwy, bądź po prostu miasta te czerpały jednocześnie z kilku innych realnie istniejących. Zaś sam Nowy Jork pojawia się całkiem często w znaczących produkcjach, a jedną z poważniejszych jest Tom Clancy’s The Division, gdzie będziemy poruszać się po opustoszałym Manhattanie. I, podobnie, jak w innych grach, choć nie będziemy zwiedzać miasta jako zwykli turyści, a w otaczającym nas świecie napotkamy wiele niebezpieczeństw, to jednak wiele budowli, wzorowanych na rzeczywistych, pozwoli nam poczuć się, jakbyśmy rzeczywiście byli “za wielką wodą”.

W grze zobacz m.in.:
– most Brooklyński
– Times Square
– wieżowiec Empire State
– płaski (wąski) budynek Flatiron
– Madison Square Garden

 

Chicago

Watch Dogs

Kolejnym amerykańskim miastem, które znalazło swoje odzwierciedlenie w grach wideo jest Chicago, a zostało ono wzięte na tapetę w grze Watch Dogs. Wirtualne “Wietrzna Miasto” czerpie z architektury, którą napotkamy w rzeczywistej wersji Chicago: od przyziemnych spraw, takich jak mosty, po sięgające wysoko w górę drapacze chmur, których kształt, czy ogólna estetyka czerpią z realnie istniejących budowli.  Co ciekawe, twórcy gry nie zapomnieli i o fakcie, że w Chicago żyje dość spora społeczność ludzi z polskimi korzeniami, więc nie ma co się dziwić, gdy spotkamy tam kogoś o swojsko brzmiącym nazwisku.

W grze zobacz m.in.:
– ogromną rzeźbę Cloud Gate
– żółte taksówki wodne
– wieżowiec Trump Tower
– bliźniacze budynki Marina Towers
– sylwetkę miasta z oddali

 

San Francisco

Watch Dogs 2

Most Golden Gate jest chyba najbardziej charakterystyczną dla San Francisco konstrukcją. Nic więc dziwnego, że została ona odwzorowana w drugiej części gry z serii Watch Dogs. Nie jest to jednak jedyna budowla, którą można zestawić z prawdziwym amerykańskim miastem, bowiem twórcy gier zadbali o znacznie więcej tego typu odniesień. Wystarczy tylko po mieście trochę się poruszać, pomiędzy jego różnymi częściami, a pewnie kilka takich miejsc wpadnie nam w oko.

W grze zobacz m.in.:
– most Golden Gate
– budynek portowy ze strefą handlową
– wieżę zegarową SoMa
– niesławny budynek AT&T (w którym przyłapano NSA na instalowaniu “podsłuchu” internetu)
– bramę do Chin Town

 

Los Angeles

L.A. Noire

Podróż do Los Angeles w grze L.A. Noire to podróż dość nietypowa, bo nie tylko w przestrzeni, ale i czasie. Za jej sprawą bowiem cofamy się do lat ‘40 XX wieku, a wszystko dzięki odwzorowaniu miasta na podstawie historycznych zdjęć. I choć do dnia dzisiejszego wiele w “Mieście Aniołów” się zmieniło to jednak spotkamy tam kilka miejsc, które przetrwały próbę czasu. I do dziś przypominają o Los Angeles sprzed wielu dziesięcioleci.

W grze zobacz m.in.:
– budynek Union Station
– budynek Cold Storage Co.
– budynek Herald Examiner
– plac Pershinga
– budynek z wieżą Bullocks Wilshire

 

Prypeć

S.T.A.L.K.E.R.: Zew Prypeci

Kolejna podróż będzie gratką dla miłośników tzw. urbexu (urban exploration), czyli zwiedzania miejsc opuszczonych przez człowieka, z jakiegoś powodu zdegradowanych, niewykorzystywanych, czasem są to po prostu miejsca przeznaczona na rozbiórkę lub dotknięte przez kataklizm. A od wielu lat jednym z najbardziej znanych miejsc tego typu, szczególnie popularnym po serialu „Czarnobyl”, jest tzw. Strefa Wykluczenia wokół Czarnobylskiej Elektrowni Jądrowej na Ukrainie. Na terenie wspomnianej strefy znajduje się m.in. miejscowość Prypeć z jej kilkoma charakterystycznymi punktami. I miejsca te zobaczymy w popularnej grze wideo S.T.A.L.K.E.R.: Zew Prypeci, choć i pozostałe części gry (Cień Czarnobyla oraz Czyste Niebo) świetnie radzą sobie z oddaniem klimatu i wyglądu tzw. zony.

W grze zobacz m.in.:
– diabelski młyn
– teatr “Prometeusz”
– port rzeczny
– stację Janów
– fabrykę Jupiter

Możesz też zobaczyć to moimi oczami w tekście „Czarnobyl nie zabija. Czarnobyl umiera”.

 

Gry te to oczywiście tylko namiastka prawdziwego city breaku, szybkiego wypadu do zagranicznego miasta. Ale jednocześnie pozwalają one przenieść się w inną część świata w kilka chwil, bez potrzeby kupowania drogich biletów, czy też pomimo różnych przeciwności losu.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Jeśli chcesz dodać komentarz, wpisz wszystkie cyfry (arabskie, rzymskie lub ilość kropek) widoczne na poniższych grafikach. *