Spontaniczna decyzja, szybki plan, rezerwacja noclegu, pakowanie i… wyjazd. Malá Fatra na Słowacji nie leży nadzwyczaj daleko od mojego domu, a jednak dotychczas miejsce to nie zdołało mnie przyciągnąć swym urokiem. Tym razem dałem się złamać i pojechałem. I nie żałuję ani trochę. Bo na miejscu czekały na mnie zróżnicowane szlaki, zarówno pod względem trudności, długości i krajobrazów, dobra pogoda, jak i jeszcze lepsze jedzenie. A dziś pozostają wyśmienite wspomnienia, którymi chcę się dziś z tobą podzielić. Czy raczej – ciekawe miejsca w Małej Fatrze, za którymi spoglądam dziś z tęsknotą.


Jánošíkove Diery. Wąwóz Janosika
To właśnie z okolic Małej Fatry pochodził słynny Juraj Jánošík, słowacki zbójnik doskonale znany również w polskiej kulturze. Nic więc dziwnego, że jest tutaj i janosikowy szlak, znany jako Jánošíkove Diery, czy też bardziej w polskiej wersji: Janosikowe Diery. Dzielą się one na: Horné diery, Dolné diery, Nové diery i Tesná rizňa. Nie jest to jednak szlak nazbyt długi, ale zarazem jest emocjonujący i wymagający, bowiem trzeba w nim niekiedy wchodzić nie tylko po drabinach i metalowych schodkach, ale i wspinać się na łańcuchach, czy po tzw. klamrach. Pokonywanie tej trasy po deszczu, kiedy wszystko jest mokre, może być utrudnione, co trzeba uwzględnić przy planowaniu wycieczki tutaj, szczególnie z psem lub dzieckiem. Choć taka wędrówka może być i utrudniona podczas ładnej pogody. Bowiem w wielu miejscach trzeba będzie po prostu swoich mniejszych towarzyszy przenieść, czy wręcz wspinać się z nim w rękach bądź na karku lub w specjalnym nosidle.





Mała Fatra, Wielki Krywań
Znacznie łatwiejszą opcją na spacer z psem, czy z dziećmi, zresztą chętnie wykorzystywaną w ten sposób przez turystów, jest wędrówka na najwyższy szczyt Małej Fatry, czyli wznoszący się na 1709 m n.p.m. Veľký Kriváň. A wędrówkę tę można sobie jeszcze bardziej ułatwić, wjeżdżając pod górę kolejką górską. Po to, by dopiero stąd ruszyć na podbój tego niewymagającego technicznie podejścia. Ale oferującego piękne widoki na okolicę, w tym na nieodległą Żylinę i inne miejscowości u stóp Małej Fatry. Z racji, że samo wejście na Wielki Krywań nie powinno cię nadzwyczaj mocno zmęczyć – śmiało wyrusz stąd w dalszą wędrówkę. Nie pożałujesz!

Chleb, Hromové, Steny – wędrówka górskim grzbietem
Świetnym uzupełnieniem wejścia na Wielki Krywań jest wyruszenie w dalszą trasę szlakiem prowadzącym przez kolejne szczyty Małej Fatry. To również nie będą wymagające przejścia, bowiem większość trasy będzie przebiegać bez większych przewyższeń. Tak oto wejdziesz na Chleb, Hromové i dwa szczyty znane jako Steny, a przy okazji popodziwiasz kolejne piękne widoki na okolicę. Będzie na co patrzeć!

Stoh – niepozorny, a wymagający
Jeśli po przejściu szlakiem od Wielkiego Krywania poprzez Chleb i Steny, aż do rozdroża znanego jako Poludňový Grúň uznasz, że masz siły i chęci na więcej – możesz dostać więcej! Bowiem niedaleko znajduje się kolejny grzbiet górski, znany jako Stoh, a wznoszący się na 1607 m. Krótko mówiąc: niepozorny szczyt. Ot, wydawałoby się, że kolejne usypane z ziemi wzniesienie o obłych kształtach, a jednak potrafi być momentami dość strome, gdzie dodatkowo po opadach podejście może być śliskie, a do pokonania będzie przecież około 400 metrów przewyższenia! Może więc dać kość, szczególnie jeśli jest się już po dłuższej wędrówce.


Veľký Rozsutec, niemałe wyzwanie
Wznoszący się na 1610 m n.p.m. Wielki Rozsutec może “na papierze” nie brzmieć jak wielkie wyzwanie – jest nieco wyższy niż wspomniany Stoh. Różni się jednak od niego budową i to radykalnie, co można łatwo porównać, bo szczyty znajdują się całkiem blisko siebie. Wejście na Wielkiego Rozsutca będzie jednak pewnym wyzwaniem, szczególnie dla osób mających problem z lękiem wysokości i obawiających się wchodzenia po łańcuchach po stromych, niemal pionowych ścianach. Ale satysfakcja z wejścia na szczyt z pewnością nie będzie mała, szczególnie jeśli dopisze nam pogoda i będą przed nami rozpościerać się piękne widoki na Małą Fatrę.



Malý Rozsutec we mgle
Mały Rozsutec nie bez powodu jest z nazwy “mniejszy”, bowiem mierzy sobie 1343 m n.p.m. Nie znaczy to jednak, że będzie on łatwiejszy do pokonania. Wejście na niego jest strome, znowu do czynienia mamy z łańcuchami, niemal pionowymi ścianami… warto więc zastanowić się, czy na pewno chcemy tam wchodzić. Należy też mieć na uwadze, że zejście może okazać się trudniejsze niż wejście, dlatego koniecznie trzeba ocenić swoje umiejętności z odpowiednim wyprzedzeniem.



Mała Fatra – co zobaczyć jeszcze?
Powyższa lista w żaden sposób nie wyczerpuje miejsc, szlaków, krajobrazów, na które możemy i na które warto natknąć się w Małej Fatrze. Im więcej czasu tu spędzisz, tym więcej odkryjesz. Mi udało się odkryć sporo, jak na dwa i pół dnia wędrówek po górach, połączonych ze spędzaniem czasu w dolinie, w okolicy miejscowości Terchová. Ale czy stoi coś tobie na przeszkodzie by zobaczyć coś więcej?


Przeczytaj też:
Jak już będziesz w Małej Fatrze to koniecznie sprawdź restauracje w Terchovej i okolicy.
A może wolisz czeskie Izery?


