To nie „clickbait”, ani tytuł napisany dla sensacji. To opis doświadczeń własnych – jak najbardziej realnych. Bowiem w Żylinie byłem nie tylko krótko, bo ledwie „przejazdem” z Małej Fatry do Polski, ale i w ciągu tej godziny… zobaczyłem chyba wszystko, co w Żylinie najważniejsze do zobaczenia. Mówię o obrębie miasta, bo poza nim jest jeszcze mnóstwo innych ciekawych miejsc i obiektów wartych zobaczenia. Jednak w samej słowackiej Żylinie…

…no cóż, mi godzina wystarczyła. A może inaczej: pierwsza godzina parkingu, na którym zostawiłem auto, była za darmo. Nie spieszyłem się, żeby zmieścić się w tym czasie, bowiem parking ów był w samym centrum miasta, a kolejne godziny nie były drogie. Chciałem się po prostu przejść niespiesznym tempem po starówce, a tempo to dyktował niewielki pies, który w ten ciepły dzień nie miał zbyt wielu powodów, by przesadnie gnać przed siebie. Raczej przechadzał się i obwąchiwał nowe miejsca, poszukując zapachów, których jeszcze nie znał. I to nie przeszkodziło w powrocie na parking (powtórzę: bardzo powolnym krokiem) w mniej niż godzinę od wyjścia z niego.



Żylina. Co zobaczyć na starym mieście?
Przejdźmy do sedna, a konkretnie do starego miasta. Bo to tutaj przyjdzie nam zwiedzać to, co w Żylinie najciekawsze. Ja swoje zwiedzanie Żyliny rozpocząłem od placu Andreja Hlinka, bohatera narodowego Słowacji z przełomu XIX i XX wieku. Sam plac, choć rozległy, sam w sobie nie oferuje zbyt wiele – poza pomnikiem Hlinki i Fontanną Serca jest tu przede wszystkim wolna przestrzeń, dziś akurat wypełniona ciepłymi promieniami słońca. Plac ów jest po prostu początkiem. Z jednej strony rozpoczyna się tutaj niewielki park, który ciągnie się kawałek dalej, ku północy. Z drugiej strony ciągną się Farské schody – można rzec: parafialne schody, które prowadzą nieco pod górę, ku historycznemu centrum.




A u góry? U góry czeka na nas gotycki farny kościół pw. Świętej Trójcy. A tuż obok Wieża Buriana (Burianova veža), która nosi imię po właścicielu zamku Strečno w latach 1526 – 1529 – Buriana Svetlovského z Vlčnova, a który to wówczas był dziedzicznym wójtem Żyliny. Stąd też idzie się dalej, wąską uliczką starego miasta, by dotrzeć do głównego placu Żyliny, na Mariánske námestie, czyli plac maryjny, który otaczają urokliwe kamienice. A na środku placu – no, nie takim geometrycznym, znajduje się fontanna oraz Statua Niepokalanej Dziewicy Maryi. Z kolei na jednej ze ścian zabudowań staromiejskich dostrzec możemy dwie wieże – kościół Nawrócenia św. Pawła i przylegający doń klasztor kapucynów.






Z kolei kierując się na północ od żylińskiego rynku, trafimy na kolejne ciekawe budynki. Najpierw będzie to Nowa Synagoga autorstwa światowej sławy architekta prof. Petra Behrensa, dzięki czemu stanowi on unikalny zabytek nowoczesnej architektury na Słowacji. A kawałek za nim, wyróżniający się na tle pozostałej architektury miasta – Pałac Rosenfelda. Ten ostatni został wzniesiony w 1907 roku według projektu architekta Nicoletto Rautera… o którym niewiele wiemy, choć domniemać można, że miał włoskie pochodzenie.




Budatín. Zamek w Żylinie
Opuszczając starówkę i wybierając się dalej na północ, tam gdzie rzeka Kysuca wpada do rzeki Wag, najdłuższej i największej rzeki płynącej w granicach Słowacji, natkniemy się na ważną budowlę warowną. Jest to zamek Budatín, który powstał w drugiej połowie XIII wieku. Chronił on przed wiekami ważny szlak handlowy, prowadzący z Węgier na Śląsk. A ze względu na swoje strategiczne usytuowanie, pobierano tutaj cło od podróżnych. Dziś już oczywiście zamek Budatín tak ważnej roli nie pełni – ani strategicznie, ani ekonomicznie. Choć jest w obrębie miasta Żylina, znajduje się nieco na jego uboczu. Ale też bez wątpienia jest jego ozdobą. I może przyciągać nie tylko miłośników historii, ale i osoby lubujące się w spacerach. Bowiem tuż obok niego rozciąga się rozległy park, w którym można odnaleźć nieco ciszy i spokoju. Choć nie wiem, czy na co dzień w Żylinie trzeba go szukać wyjątkowo dużo.




Przeczytaj też:
Z Żyliny jest bardzo blisko do pięknych szlaków Małej Fatry.
Sprawdź też, gdzie zjeść w Terchovej i okolicy.


