Współpraca reklamowa z Audioteka
Tajwan, wyspa o wielkości zbliżonej do rozmiarów województwa mazowieckiego, a zdająca się wywoływać tak wiele rozmaitych emocji – nie lokalnie, lecz wręcz globalnie. Szczególnie we współczesnym świecie. Co jest w niej jest takiego wyjątkowego, że tak bardzo kusi Chiny, a zarazem tak bardzo na straży Tajwanu stanąć chcą Stany Zjednoczone? Na te i inne pytania odpowiedzieć próbuje Chris Horton w swoim reportażu pt. “Tajwan”.

Właściwie, Chris Horton nie tyle próbuje, co po prostu: odpowiada, na wiele z pytań, jakie rodzą się w kontekście Tajwanu. Bowiem ta zamieszkała przez 23 miliony obywateli wyspa jest bardzo istotna w światowej gospodarce, nie tylko przez “wielkość” swojej gospodarki, ale i jej jakość. Przez wytwarzanie nowoczesnych technologii na poziomie niedoścignionym przez inne firmy z różnych części świata, nawet tych, które wydawałyby się znacznie lepiej rozwinięte… A mowa tu o technologiach przyszłości, o produktach, które mają coraz większe znaczenie w zmieniającym się świecie, coraz bardziej opanowanym przez mikroelektronikę i sztuczną inteligencję. Tajwan jest również w kontekście geografii położony strategicznie – dla Amerykanów jest “bramą” do Chin, a dla Chin jest “bramą” na świat… Dlaczego o tym wszystkim piszę? Bo między innymi te kwestie poznasz z bliska, w większych lub mniejszych szczegółach, dzięki książce Chrisa Hortona. Ale to nie wszystko. Dowiesz się z niej również, czy rzeczywiście Tajwan jest jedynie “odłamkiem” Chin, czy jednak istniała tu wcześniej odrębna kultura, język, społeczeństwo, które powinno mieć prawo do samostanowienia.
Nie zamierzam jednak zdradzać całej treści książki. Zachęcam cię, aby po nią sięgnąć osobiście i zapoznać się z jej treścią. Z tym, co Chris Horton w swoim “Tajwanie” ma do powiedzenia. Bo wygląda na to, że do opowiedzenia ma całkiem sporo.
Przeczytaj też:
Sprawdź przygotowaną przeze mnie listę książek o Korei.
A jeśli interesują Cię inne azjatyckie wyspy to może Cię zainteresować też moja wizyta na Cejlonie, choćby w Ahungalli.


