Etgar Keret „Tęskniąc za Kissingerem”

O kim miałby pisać Etgar Keret jeśli nie o Kissingerze - amerykańskim polityku żydowskiego pochodzenia, laureacie Pokojowej Nagrody Nobla? No... właśnie niekoniecznie o nim. W książce "Tęskniąc za Kissingerem" nie ma właściwie mowy o tym ostatnim. Bo i po co? Świat i bez tego jest bardzo ciekawy.

Czego więc dotyka treść owej książki? Spraw ulotnych, efemerycznych, spraw niezauważalnych, choć niekoniecznie nieistotnych. A przecież to nasza szara codzienność, bardzo bliska codzienność. Tak, Keret pisze o najzwyklejszych w świecie sprawach, które nas otaczają każdego dnia, choć bez wątpienia autor czyni to w sposób mocno niebanalny. Etgar rzeczywistość tę parabolizuje, nadzwyczaj uwypukla. Wybrzusza to, czego zwykle nie dostrzegamy, a według pisarza może być czymś nader istotnym. Niekiedy wesołym, innym razem smutnym. Ponurym. I takim właśnie jest chyba najczęściej. Wystarczy spojrzeć na ukazaną przez niego miłość dwojga ludzi, która jak się zdaje, jest w stanie pokonać wszelkie przeciwności losu. Przecież nic, żadna blizna na ciele nie może zmienić wewnątrz człowieka tych żywych, nadzwyczaj żarliwych uczuć... a może jednak? Może jednak rzeczywistość lubi być dużo brutalniejsza? Wystarczy rzucić okiem na historię mężczyzny rozdartego między uczuciami kochającej matki i ukochanej dziewczyny (iluż takich mężczyzn nie kroczy po świecie?). Do czego to rozdarcie może prowadzić, jeśli nie do poświęceń dla obu stron. Kosztem... obu tych samych stron. I przede wszystkim swoim własnym. Wystarczy wreszcie spojrzeć na młodzieńcze marzenia, które zdają się być na wyciągnięcie ręki! Po które wystarczy tylko sięgnąć dłonią... a one tak błahe i płochliwe, uciekają szybciej niż mgnienie bujającej w obłokach myśli.

"Tęskniąc za Kissingerem" to zbiór takich właśnie historyjek, które ukazują życie widziane oczyma, przez nieco inne okulary (przy czym na pewno nie różowe okulary). Opowiadają o banalnych sprawach w niebanalny sposób, wyciągając ich najczystszą, a zarazem najbardziej skrytą esencję... I wtedy zdajemy sobie sprawę, jaki jest naprawdę świat, który nas otacza. Jaki jest zastanawiający i przygnębiający.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *