Współpraca reklamowa z Audioteka

Kto nie słyszał o Hemingwayu? To ikona literatury, która kojarzy się przede wszystkim ze “Starym człowiekiem i morzem”. A przecież nie było to jedyne, ani w mojej ocenie najlepsze dzieło Ernesta Hemingway. Ma on przecież w swoim dorobku chociażby “Komu bije dzwon”. Książkę, która…

Ernest Hemingway Komu bije dzwon recenzja
„Komu bije dzwon” w Audiotece (kliknij, aby przejść do sklepu)

…bije na głowę tuziny innych książek wydanych w XX wieku. Pod wieloma względami. Nie tylko językowo, do czego Autor miał nie tylko talent, ale i świetne podejście – wprowadzając do “Komu bije dzwon”, do opowieści o wojnie domowej w Hiszpanii, całą gamę zabiegów językowych, które sprawiają, że dialogi bohaterów powieści są “bardziej hiszpańskie”. Nawet jeśli czytelnik kultury hiszpańskiej dobrze nie zna, bo użyte przez Autora słownictwo i odpowiednio zbudowany klimat dialogów sprawiają, że całość brzmi wiarygodnie. Zresztą, nie tylko klimat dialogów, ale i całej opowieści, która przecież zdaje się snuć długo i powoli. Bo niby jest to historia o wojnie, a jednak mało w niej walki, mało w niej wartkiej akcji, mało w niej nagłych zwrotów sytuacji. To książka, w której dużo dzieje pomiędzy bohaterami, w ich głowach, wspomnieniach, rozmyślaniach i spostrzeżeniach. To książka, która nie w formie naukowej, lecz fabularyzowanej zagłębia się w istotę konfliktu w Hiszpanii, dzieła przypadku, który podzielił ludzi na dwa fronty, roli ideologii, która owe podziały wzmocniła, zradykalizowała i doprowadziła do tragicznych wydarzeń. W których brat brata, siostra siostrę na śmierć wydaje lub osobiście ową śmierć zadaje. A bohaterowie: Robert Jordan, Anselmo, Pablo, Pillar, Maria i wielu, wielu innych, to tylko (albo “aż”) myślące i rozważające pionki w większej rozgrywce prowadzonej przez ludzi, którzy w imię własnych idei lub interesów są gotowi poświęcić życie… obcych sobie ludzi.

“Komu bije dzwon” to książka, która zrobiła na mnie ogromne wrażenie. Nie jakimiś zaskakującymi przemyśleniami, które zmieniły mój światopogląd. Ale sposobem przekazania tych przemyśleń. Konstrukcją opowieści, umiejętnością budowania odpowiedniego klimatu. To była powolna uczta literacka, ale pozostawiła po sobie poczucie sytości. W jak najlepszym tego słowa znaczeniu.


Przeczytaj też:

Skoro o Hemingwayu mowa w kontekście Hiszpanii, warto wspomnieć o pięknej Rondzie, w której niegdyś pomieszkiwał.

Mogą zainteresować Cię również inne książki o Hiszpanii lub z Hiszpanią w tle.