Gdy tworzyłem plan zwiedzania na Sztokholm, muzea w tym planie stanowiły dość pokaźną część atrakcji… I nie będę dziś ukrywał – niektóre były warte spędzonego w nich czasu, inne z kolei… no cóż, z pewnością można było ten czas lepiej spożytkować. Ale to oczywiście moje osobiste doświadczenia i odczucia, nie każdy musi się z nimi zgadzać.
W poniższym zestawieniu muzeów Sztokholmu zacznę od tych, które podobały mi się najbardziej. A zakończę tymi, które uważam za najmniej warte poświęcania im uwagi i czasu. Te “pomiędzy” nierzadko trudno określić, które są lepsze od których, gdyż są one na bardzo zbliżonym poziomie – czasem ustawiłem niektóre miejsca wyżej, bo uważałem, że po prostu doświadczenie ich, jako czegoś nowego, będzie ciekawszym wyborem. Co ważne, poniższe zestawienie zawiera nie tylko muzea w tradycyjnym tego słowa znaczeniu, ale również takie miejsca, jak galerie, czy skansen.
Muzeum Vasa w Sztokholmie (Vasamuseet)
Szczerze? Moim zdaniem nic lepszego nie zobaczysz w Sztokholmie. Muzeum Vasa skupiony jest wokół jednego, ale jakże imponującego obiektu. Jest nim okręt wojenny Vasa z XVII wieku, który ledwie opuścił port i zatonął… I przeleżał na dnie morza przez 333 lata. Po tym czasie został wydobyty i po mozolnych pracach archeologicznych, został przygotowany do “zwiedzania”. Przy czym do wnętrza statku nie wejdziesz, możesz go obejrzeć z zewnątrz, ale z całkiem bliska. Tak, czy inaczej, zrobi na tobie ogromne wrażenie. A warto dodać, że Muzeum Okrętu Vasa posiada również inne eksponaty, głównie przedmioty znalezione wraz z wrakiem, będące na wyposażeniu jednostki, gdy wypływała w swój rejs. Choć są też i nieco bardziej interaktywne stoiska multimedialne.


Skansen w Sztokholmie
Ledwie zacząłem opisywać najlepsze moim zdaniem muzea w Sztokholmie, a już odchodzę od koncepcji tradycyjnego muzeum… Ale po prostu warto się tutaj wybrać. Nie tylko dlatego, że jest to pierwszy w Szwecji skansen i ogród zoologiczny z 1891 roku. Lecz przede wszystkim dlatego, że na dużym terenie znajdziemy tu mnóstwo atrakcji. W głównej mierze stare budownictwo oraz zagrody ze zwierzętami, ale jest też akwarium, z którego dowiemy się nieco więcej o życiu morskim. Aczkolwiek głównie jest to muzeum w Sztokholmie na otwartym powietrzu, więc musisz się liczyć z kaprysami pogody.



Królewska Zbrojownia w Sztokholmie (Livrustkammaren)
Kolejna na liście jest Królewska Zbrojownia. Sztokholm dzięki niej może pochwalić się posiadaniem najstarszego szwedzkiego muzeum, które zostało tutaj utworzone już w 1693 roku! A znajduje się on w Pałacu Królewskim w Sztokholmie, choć Livrustkammaren posiada osobne wejście i jest osobno biletowany. W pałacowych piwnicach znajdziemy wiele ciekawych i zaskakujących eksponatów, które przybliżą nam dawne życie w tym kraju.



Muzeum Fotografii – Sztokholm (Fotografiska)
Być może zaskakująco może brzmieć, że Muzeum Fotografii w Sztokholmie prześciga w mojej ocenie inne ciekawe atrakcje na terenie tego miasta. Jednak fakt jest taki, że Fotografiska to przyjemne oderwanie się od dziesiątek, setek, czy tysięcy historycznych eksponatów, które można oglądać w kolejnych muzeach. Powiesz, że fotografie możesz pooglądać w internecie? Owszem, ale nie wiem czy wszystkie, które znajdują się tutaj, a już na pewno nie wywołują takich emocji, jak na specjalnie do tego przygotowanej wystawie, gdzie rolę gra również światło czy dźwięk. A jest tu bardzo dużo, bardzo dobrych zdjęć!

Icebar (Lodowy Bar w Sztokholmie)
Kolejne zaskoczenie na liście? Podobnie jak z Muzeum Fotografii, ciekawe było przeżycie czegoś innego, niż tylko przechadzanie się między kolejnymi witrynami z artefaktami historycznymi. Tutaj dostaje się ocieplane wdzianko, wchodzi się do dużej chłodni, gdzie umeblowaniem są lodowe rzeźby… A nawet kieliszki na drinki wykonane są z lodu. Jest to ciekawe przede wszystkim jako doświadczenie czegoś nowego.

Prince Eugen’s Waldemarsudde
Nieduże, w stosunku do innych, masywnych muzeów w Sztokholmie, Prince Eugen’s Waldemarsudde jest raczej swego rodzaju galerią sztuki. Mieści się ona w willi należącej niegdyś do szwedzkiego księcia Eugeniusza. A był on nie tylko kolekcjonerem dzieł artystycznych oraz mecenasem sztuki, ale i malarzem. Galeria ta, oprócz wystaw, jest też okazją do obejrzenia dawnych książęcych wnętrz. A i z samego Prince Eugen’s Waldemarsudde rozciąga się piękny widok na Sztokholm.


Pałac Królewski w Sztokholmie (Kungliga slottet)
Była Królewska Zbrojownia… nic więc dziwnego, że i Pałac Królewski Sztokholm ma na swojej liście. Zresztą, obydwa te miejsca znajdują się w tym samym budynku, choć wejścia do muzeów są ulokowane od innych stron. Dlaczego zbrojownię umieściłem wyżej niż Pałac Królewski? No cóż, pałac, choć bogato wyposażony, pozostaje nadal “tylko” pałacem, takich wnętrz w Europie jest sporo. Jeśli więc ktoś widział już wcześniej różne pałace, z pewnością doceni piękno i tego, ale chyba nie zrobi już na nim takiego wrażenia. Aczkolwiek nie twierdzę, że nie warto w ogóle tu przychodzić.


Muzeum Historii Szwecji (Historiska museet)
Czas na typowe muzea w Sztokholmie – tutaj lista jest długa, a zarazem walka zażarta. Przy czym raczej w środkowej części tabeli, bo żadne z tych muzeów nie zrobiło na mnie ogromnego wrażenia. Najlepiej chyba wypada Muzeum Historii Szwecji, gdzie mamy cały przekrój historyczny tego nordyckiego kraju. Oprócz eksponatów – różnorodnych – jest też sporo interaktywnych ekspozycji, w tym i tych wykorzystujących wirtualną rzeczywistość, co pozwala bytować z przeszłością w bardziej nowoczesny sposób.

Muzeum Nordyckie (Nordiska museet)
W ładnym budynku na wyspie Djurgården znajduje się Muzeum Nordyckie, które zostało założone już w 1873 roku. Ma więc ono długą historię, a powstało jako sposób na dokumentowanie szwedzkiej kultury od 1520 roku począwszy, aż po czasy nam współczesne. Muzeum chwali się posiadaniem 1,5 mln eksponatów, w tym i przedmiotów codziennego użytku, które pokazują przekrój przeszłości tego kraju i codzienności Szwedów w różnych epokach. Choć zarazem miałem poczucie, że niektóre wnętrza były nieco opustoszałe, jakby jednak zabrakło eksponatów do wystawienia. Aczkolwiek jednym z ciekawszych “pomieszczeń” w Muzeum Nordyckim w Sztokholmie było odtworzenie wnętrza dawnego mieszkania szwedzkiego – można było poczuć się, jakbyśmy weszli do machiny czasu!


Muzeum Narodowe (Nationalmuseum)
Rzeźby, malarstwo, grafika – zarówno twórców szwedzkich, jak i szerzej: europejskich. Można powiedzieć, że “typowe” narodowe muzeum w stolicy kraju. Oczywiście wystawy przygotowane ładnie, można zobaczyć sporo, ale pośród kilku, czy kilkunastu innych muzeów w Sztokholmie nie robi wielkiego “wow”, jeśli ktoś nie siedzi mocno w sztuce i nie jest nią ponadnormatywnie zainteresowany.

Muzeum Wikingów
Małe muzeum w Sztokholmie przy portowym nabrzeżu – w jego wnętrzu poznamy lepiej historię słynnych wikingów. Jest trochę eksponatów, jest trochę ekspozycji multimedialnych, a nawet jest i restauracja, w której można zjeść coś wikińskiego. Najciekawszym elementem tego muzeum jest chyba jednak “przejażdżka” specjalnym wagonikiem w piwnicach budynku, dzięki której poznajemy klimatyczną opowieść o wikingach – stacja po stacji.

Muzeum Wraków (Vrak)
Tuż obok Muzeum Wikingów w Sztokholmie, znajduje się Muzeum Wraków. Rozmiar podobny i rozwiązania podobne – choć tu jest chyba bardziej multimedialnie, a mniej znajdziemy zapewne oczekiwanych przez każdego artefaktów wydobytych z dna morza. Można jednak “ponurkować” – wirtualnie – i poodkrywać jeden z wraków zatopionych na morskim dnie. Dzięki temu odwiedzający ma szansę poczuć się choć przez chwilę jak nurek-eksplorator.

Muzeum Nagrody Nobla
Niekiedy mylnie to muzeum nazywane jest Muzeum Nobla, a tymczasem jest ono skupione nie na Alfredzie Noblu, jako historycznej postaci, co raczej na zasponsorowanej przez niego nagrodzie. Są tu więc ekspozycje z różnymi przedmiotami związanymi z noblistami z różnych epok (w tym i z tymi z Polski). Wiele z tych przedmiotów ma odpowiedni opis i wyjaśnienie. Dzięki temu możemy poznać różne smaczki z różnych dziedzin życia i nauki.

Muzeum Alkoholi (Spritmuseum)
Niekiedy nazywane także Muzeum Szwedzkiej Kultury Picia Alkoholu. Jest to może nawet bardziej restauracja połączona z wystawą związaną z alkoholem, gdzie możemy skosztować trunków z procentami (za dodatkową opłatą), ale też poznać różne tajniki związane z produkcją alkoholi. Choćby poznać zapachy, które właśnie z butelkowanymi alkoholami mogą nam się kojarzyć. Wewnątrz muzeum znajduje się także wystawa True Crime, która opowie choćby o… przemycie.

Muzeum Ekonomii
Czy ekonomii samej w sobie można postawić osobne muzeum? Zapytaj Szwedów to odpowiedzą ci, że można! Choć de facto jest to obiekt poniekąd połączony z Muzeum Historii Szwecji, które to cenię sobie znacznie wyżej. Bo Muzeum Ekonomii – no cóż, byłem tu tylko przy okazji i większego wrażenia na mnie nie zrobiło, choć nie twierdzę, że nie ma ono żadnej wartości edukacyjnej. Ale może bardziej dla młodszej publiki?

Muzeum Technologiczne (Tekniska Museet)
Na samym końcu zdecydowanie znajduje się Muzeum Technologiczne, choć chyba najbardziej znane po prostu jako Tekniska. Być może oczekiwałem od tego muzeum za dużo, a być może po prostu… zawiodłem się, że tak wiele elementów interaktywnych ekspozycji (nie tylko multimedialnych, ale i takich, które można dotknąć i osobiście przetestować) nie działała. Były popsute! Jeśli więc jakieś eksponaty zapowiadały się ciekawie to ostatecznie nie dawały frajdy, bo po prostu nie dało się z nich normalnie korzystać. Myślę też, że większość ekspozycji była jednak przygotowana dla młodszej widowni, ale nie wiem czy i ona miałaby frajdę z zabawy niedziałającymi rzeczami.

Muzea w Sztokholmie – podsumowanie rankingu
Dużo tych muzeów, co nie? A to nie wszystkie, bo na terenie miasta jest ich więcej! Nie wszystkie jednak udało mi się odwiedzić podczas kilkudniowego pobytu w Szwecji, podczas którego miałem w planach zobaczyć coś więcej niż tylko muzea. Zanim jednak wszystko zaplanowałem, robiłem rozeznanie, aby w pierwszej kolejności odwiedzić te najciekawsze, a dopiero na pozostały mi wolny czas zostawiłem dodatkowe muzea, które – jak się później okazało – niekoniecznie mnie zachwyciły. Nie znaczy to oczywiście, że ciebie nie zachwycą.
Darmowe muzea w Sztokholmie
Które z powyższych muzeów zobaczyłem za darmo? Jeśli nie wszystkie to zdecydowana większość była płatna. A już na pewno te warte odwiedzenia są płatne. Więc, nie ukrywam, że obawiałbym się straty czasu na chodzenie po darmowych muzeach w Sztokholmie, myślę że samo miasto jest wystarczająco ładne, aby jemu poświęcić więcej czasu, zamiast krążyć po wątpliwej jakości atrakcjach Sztokholmu. Choć warto śledzić, czy interesujące cię muzeum nie jest darmowe w określonych dniach o określonych godzinach. Najlepiej to jednak sprawdzić bezpośrednio na stronie muzeum, gdyż taki harmonogram może być zmienny, zależny od kalendarza świąt.
Karta miejska – Sztokholm (Go City Stockholm Pass)
A jak zaoszczędzić pieniądze na muzeach w Sztokholmie w inny sposób? Ja korzystałem z miejskiej karty, która (niestety) sporo kosztowała, ale dawała całkiem pokaźną liczbę wejść do muzeów w jego cenie. Przy odpowiednim rozplanowaniu odwiedzin w atrakcjach zaoszczędziłem dosłownie połowę, gdybym miał podsumować osobno wejściówki do wszystkich muzeów, za które z kartą Go City Stockholm Pass nie musiałem płacić. Choć faktem jest też to, że gdybym miał za każde płacić osobno (bez owej karty miejskiej) – do niektórych muzeów bym po prostu nie wszedł. I czuję, że za dużo bym nie stracił. Co jednak ważne, na karcie tej miałem jeszcze wejście do sztokholmskiej katedry, ale i bardzo ciekawy 2-godzinny rejs po wodach, nad którymi Sztokholm jest położony. Była to więc świetna inwestycja turystyczna! A warto zauważyć, że pomimo dużej ilości atrakcji, które odwiedziłem, była to nadal tylko mniejsza część z wszystkich dostępnych, w których działa tutejsza karta miejska. Sztokholm oferuje bowiem długą listę miejsc i atrakcji, za których odwiedzenie nie muszą płacić posiadacze Go City Stockholm Pass. A jej wyrobienie jest łatwe, bo wystarczy zainstalować odpowiednią aplikację w telefonie i opłacić wybrany pakiet.
Przeczytaj też:
Interesują cię podróże po Szwecji? Zatem wyrusz ze mną na wirtualne zwiedzanie Uppsali.
A jeśli po prostu interesują cię kraje nordyckie to zajrzyj również do Helsingøru w Danii.


