Dolny Śląsk to piękny kawałek Polski, słynący z dużej ilości zamków i pałaców, ale też mogący pochwalić się przepiękną naturą. Dlatego jest to kierunek, który przyciąga ludzi i może być atrakcyjnym kierunkiem podróży. Nie tylko na pełnoprawny urlop, również i weekend na Dolnym Śląsku (w tym i długi weekend) może być dobrze spędzonym czasem, szczególnie jeśli go się odpowiednio zaplanuje. Pamiętać jednak trzeba, że weekendy, a szczególnie długie weekendy mają to do siebie, że przyciągają większy ruch turystyczny. A więc i w najpopularniejszych miejscach – jak samo to określenie wskazuje – może być dużo ludzi. Bardzo dużo! Ale spróbuję znaleźć i alternatywy, które powinny mieć nieco mniej tłoczne. A ty wybierzesz, co ci bardziej odpowiada.

Karkonosze
Karkonosze są piękne i w weekendy, i poza nimi – nic więc dziwnego, że gdy przychodzą wolne dni, przybywa tu mnóstwo ludzi. Oczywiście swoje dołożyć może dobra pogoda, ale raczej nie oczekiwałbym, że dla odmiany przy złej pogodzie nagle na szlakach zrobi się pusto. Wręcz przeciwnie – czy pogoda będzie dobra, czy będzie zła, Karkonosze na weekend będą tłoczne. I to bez względu na to, czy wybierzesz się w okolice Karpacza, czy Szklarskiej Poręby. Czy zechcesz wejść na Śnieżkę, czy Szrenicę. Każde z tych miejsc przyciąga ludzi.

Alternatywa: Izery i Góry Złote
Chcesz uniknąć tłumów? Zdecyduj się na niższe partie Sudetów, które zarazem będą mniej oblegane. Oczywiście weekendowo będzie tam nadal zwiększony ruch niż w dni robocze, ale w porównaniu do Karkonoszy powinno być znacznie lepiej. A i uroda szlaków będzie niczego sobie! Dlatego postaw na Izery na zachodzie lub Góry Złote na wschodzie Sudetów. Nie zawiedziesz się.

Góra Ślęża
Przysłowiowy „rzut beretem” z Wrocławia znajduje się owiana tajemnicą góra Ślęża, z której rozciągają się przepiękne widoki na okolicę. I która może być też wymagającym, ale urokliwym szlakiem. Jak się tam wybierzesz to się o tym przekonasz, ale też w weekend przekonasz się, że dokładnie tak samo pomyślały całe tłumy ludzi. Szlaki będą tłoczne, nie mówiąc już o samym szczycie Ślęży.

Alternatywa: Radunia i Szczytna
Wcale nie musisz wybierać się na drugi kraniec Dolnego Śląska, aby poczuć klimat Ślęży, a zarazem uniknąć tłumów. Już przy samej Ślęży znajdują się niższe szczyty, które tak oblegane nie są. Mowa tu o Raduni i jeszcze niższej Szczytnej. Może i mniej się zmęczysz wchodząc na jeden z tych szczytów, ale… kto broni ci wejść na obydwa?

Zalew Mietkowski
Największym jeziorem na Dolnym Śląsku jest Zalew Mietkowski. Do tego znajduje się on całkiem blisko Wrocławia, stąd też jest to popularne, oj bardzo popularne w weekendy i długie weekendy na Dolnym Śląsku miejsce dla osób, które chcą spędzić czas na plaży, pogrillować, połowić ryby itd. Chyba nie muszę mówić, że przy odpowiedniej pogodzie może być problem, aby się w ogóle wcisnąć na plaży? Zalew Mietkowski ma też swoje dziksze części wybrzeża, ale i tam możesz się spodziewać ludzi, czy nawet rozstawionych przyczep campingowych. Czy to cię urządza?

Alternatywa: zbiornik Mściwojów
Niedaleko Jawora znajduje się niewielka miejscowość Mściwojów. Sama w sobie nie wyróżnia się może niczym szczególnym, ale w jej obrębie jest niewielki zbiornik wodny z wieżą widokową. Liczba turystów powinna tu być znacznie bardziej akceptowalna niż wokół jeziora mietkowskiego. A i widoki niczego sobie.

Ogród zoologiczny we Wrocławiu
Wrocławskie zoo to bez wątpienia ogromna atrakcja Wrocławia. Przyciąga ogromne rzesze turystów każdego dnia, szczególnie w weekendy, a jeszcze szczególniej w długie weekendy. Najlepiej by było oczywiście przyjechać tu w środku tygodnia, w dzień pracujący, ale jeśli komuś nie przeszkadzają istne tłumy i przeciskanie się między ludźmi na ścieżkach pomiędzy wybiegami to śmiało może wybrać tę atrakcję na długi weekend na Dolnym Śląsku.

Alternatywa: małe hodowle zwierząt (np. alpak, lam)
Skoro lubisz przebywać w otoczeniu zwierząt i niekoniecznie mają to być typowe zwierzęta domowe, jak pies czy kot, wybierz się do małej hodowli na terenie Dolnego Śląska. Jest ich trochę… a wśród nich znajdziesz takie, które na swoich wybiegach mają: alpaki, papugi, wielbłądy, strusie. Poszukaj na mapie, a coś znajdziesz!

Ogród botaniczny we Wrocławiu lub arboretum w Wojsławicach
Zamiast zwierząt wolisz rośliny? W tym przypadku masz dwie bardzo popularne opcje na Dolnym Śląsku: wrocławski ogród botanicznym i arboretum w Wojsławicach. Obydwa obiekty są zresztą zarządzane przez Uniwersytet Wrocławski. Jak jednak wspomniałem, są to atrakcje bardzo popularne (ze względu na wysokie walory estetyczne), więc w weekendy będą tam tłumy. Szczególnie w ładną pogodę.

Alternatywa: arboretum w Stradomii
Na północny-wschód od Wrocławia znajdziesz inny ogród pełen roślin, który ma rozliczne zalety. Jest oczywiście zielony, ma na swoim terenie jeziorko, różne ciekawe rośliny (w tym rosiczki!), ścieżkę edukacyjną z gatunkami inwazyjnymi… I nie ma tu tłumów! To świetna alternatywa dla zatłoczonych ogrodów, o których wspomniałem wcześniej.

Inne pomysły na weekend lub długi weekend na Dolnym Śląsku
Czy to wszystko? Nie, jak wspomniałem, Dolny Śląsk jest bogaty w różne atrakcje. Jedne będą mniej, drugie bardziej zatłoczone… Ale też nie chciałem robić nieskończenie długiej listy, a raczej krótkie zestawienie najpopularniejszych atrakcji i ich alternatyw. Miejsc, którymi można zastąpić to, co najbardziej przyciąga tłumy. Jeśli jednak uważasz, że coś niepotrzebnie ominąłem, koniecznie daj znać w komentarzu!
Przeczytaj też:
Skoro mowa o długim weekendzie na Dolnym Śląsku, to poznaj przy okazji 5 pomysłów na wypoczynek w Sudetach.
Przydać ci się może również wiedza: na co uważać w Karkonoszach.


