Współpraca reklamowa z Audioteka

Gdynia to młode polskie miasto na współczesnej mapie kraju, które w swej “miejskiej formie” zrodziło się w XX-leciu międzywojennym. Wyrosło niemal z niczego, z małej wioski, stając się arcyważnym oknem na świat dla II Rzeczpospolitej. Wspaniałym dziełem ówczesnej władzy, godnym pochwały tryumfem polskiej gospodarki, pomimo wielu trudności i niesprzyjających okoliczności… Jednak czy aby na pewno historia Gdyni to czysty kryształ, w którym trudno o skazę? Grzegorz Piątek w swojej książce “Gdynia obiecana. Miasto, modernizm, modernizacja 1920-1939” sięga do tamtych dziejów, wyciąga je z mroków nieodległej przeszłości i objawia przed czytelnikiem minioną rzeczywistość.

Książka o Gdyni - recenzja książki Gdynia obiecana
„Gdynia obiecana” w Audiotece (kliknij, aby przejść do sklepu)

A to, co objawia, może być zaskoczeniem. Owszem, dostrzeżemy tu niebywały sukces II Rzeczpospolitej, postęp w rozwoju transportu morskiego poprzez wybudowanie niemal od zera nowego portu obsługującego nie tylko wojsko, ale i handel. Okno na świat oznaczało też potężną szansę na wyrwanie się z biedy ludzi, którzy nie mieli innych perspektyw w kraju, który ledwo odrodził się z niebytu na gruzach I wojny światowej i wojny polsko-bolszewickiej. Szansą dla wielu ludzi! To dlatego Gdynia rosła tak szybko… Ale też oczekiwania wobec Gdyni mogły być zbyt wielkie. A może nie tyle same oczekiwania, co ilość osób, które czegoś od nowego miasta oczekiwały. To sprawiało, że nie każdy kto na wybrzeże przyjechał, odnajdywał lepsze życie. Nie zawsze Gdynia mogła to zaoferować. Choć przecież rosła w oczach, przyciągała inwestorów, pieniądze, biznes, przedsiębiorców, ale i ludzi spod ciemnej gwiazdy. Lub ludzi, którzy pod ciemną gwiazdę byli zmuszeni wejść, bo nie mieli innych perspektyw. I o tym jest ta książka – o całościowym obrazie rozwoju miasta w latach 1920 – 1939, kiedy to drastycznie zmienił się tutejszy krajobraz – niekiedy na plus, niekiedy na minus. Bo nic nie jest krystalicznie czyste, nic nie jest idealne. Nawet Gdynia.

Zapewne idealna nie jest i ta książka, ale trzeba przyznać, że doskonale odczarowuje mit założycielski Gdyni. Przenosi nas w czasie do międzywojnia, pokazuje codzienność miasta wraz z jego problemami, choć przecież i szansami. Pomaga lepiej zrozumieć, co wtedy w mieście się działo, z położeniem dużego nacisku na ówczesną tkankę społeczną. Przyznam, że to była bardzo ciekawa i pouczająca lektura.


Przeczytaj też:

Jeśli interesuje cię poznawanie miejsc poznawanych z książek, sprawdź co zobaczyć w Gdyni, bądź wyrusz na zwiedzanie Sopotu.