„Kolumb odkrywca” jest jedną z produkcji stworzonych na 500 lecie odkrycia Ameryki. Scenariusz do filmu napisał m.in. znany z „Ojca chrzestnego” Mario Puzo, a w obsadzie filmu znajduje się m.in. Tom Selleck, choć główne skrzypce zagrał Georges Corraface. O ile żeglarze w czasach wielkich odkryć geograficznych grali na skrzypcach…
Bez obaw, nie ma tu takich smaczków, jak Krzysztof Kolumb w roli skrzypka, choć film jest ewidentnie luźnym nawiązaniem do faktów historycznych. Przedstawia je w pewnym stopniu, ale całość ubierając w otoczkę przygodową, rzekłbym, że nawet zawadiacką, luźną, z lekkim przymrużeniem oka. Tworząc przyjemną atmosferę dla rodzinnego oglądania i chłonięcia przygód wielkiego żeglarza sprzed setek lat, który już na zawsze zapisał się na kartach historii. Do mnie jednak klimat tego filmu nie przemówił, choć filmy przygodowe jak najbardziej lubię. Może to ten wieczny uśmieszek przyklejony do twarzy Kolumba sprawiał, że nie dałem się porwać tej interpretacji, czy wręcz – nie uwierzyłem w tę postać?
Nie był to zły film, ale też trudno mi powiedzieć, aby był dobry. Raczej potraktowałbym to, jako luźne „filmiszcze” luźno oparte na przeszłych wydarzeniach, które jest przerywnikiem w oglądaniu znacznie ciekawszych tytułów. A tych z pewnością jest na świecie dużo. Również filmów przygodowych.
Przeczytaj też:
Zobacz, jak dziś wygląda miejsce, w którym Krzysztof Kolumb wylądował w 1492 roku na Kubie w okolicy miasta Baracoa.
Poznaj też inne miejsca związane z kolonizatorami Nowego Świata i zobacz Muzeum Ponce de León w San Rafael del Yuma w Dominikanie.


