Czy Alpy sięgają aż do Danii? Aż tak to nie… po prostu duńczycy mają swoje własne Alpy. A konkretnie: Alpy Zelandzkie (Sjællandske Alper), które swymi pofałdowaniami nawet nie mają co równać się z najwyższym łańcuchem górskim Europy. Bowiem tutaj, na Zelandii, wzniesienia nie przekraczają zwykle nawet 100 m n.p.m.. Lecz czy to stoi na przeszkodzie, aby pieszczotliwie nazywać jedną z duńskich krain właśnie Alpami Zelandzkimi?
Niech jednak owa pieszczotliwość i urok tego regionu, na którym pasą się liczne krowy, niczym na alpejskich pastwiskach, nikogo nie zmyli. Swego czasu działy się tutaj bowiem wielkie rzeczy na światową, czy wręcz wszechświatową skalę. A wszystko to za sprawą obserwatorium Brorfelde, które tu właśnie się znajduje.


Obserwatorium Brorfelde dawniej
Historia tego obserwatorium rozpoczęła się w latach 40 XX wieku 50 km na zachód stąd – tj. w samej Kopenhadze. Istniejące tam Obserwatorium Østervold, należące do Uniwersytetu Kopenhaskiego, coraz gorzej radziło sobie z rosnącym zanieczyszczeniem świetlnym atmosfery w okolicach stolicy Danii, ale i coraz większą ilością pyłów i wibracji, które to miały ogromny wpływ na działanie czułych instrumentów astronomicznych. Wówczas podjęto decyzję o stworzeniu nowej placówki i w roku 1947 zakupiono działkę na wzgórzu wznoszącym się na 90 m. n.p.m., w “górzystym” (“alpejskim”) terenie, który miał chronić obserwatorium przed negatywnymi zjawiskami, które źle wpływały na pracę astronomów w dotychczasowej lokalizacji. I tak oto pierwsze budynki nowego obserwatorium zostały oddane do użytku w 1953 roku, w kolejnych latach były rozbudowywane…


I tak to funkcjonowało przez dziesięciolecia, aż do 1 stycznia 1996 roku. Pełniąc w tym czasie służbę ku chwale nauki. W międzyczasie dokonując wielu istotnych odkryć, m.in. ponad 100 planetoid, z czego niektóre otrzymały nie tylko kolejne numery, ale i “lokalne” nazwy, jak 3033 Holbaek (tj. tak jak znajdujące się 10 km stąd na północ miasto), czy… 3309 Brorfelde.
Swój debiut miało tu też pierwsze na świecie elektroniczne koło południkowe. Czyli astronomiczny instrument pomiarowy, wykorzystywany m.in. do wyznaczania tajemniczo brzmiących danych: rektascensji, deklinacji gwiazd, czasu gwiazdowego i słonecznego. Ale również i do astronomicznego wyznaczania długości i szerokości geograficznej.


Obserwatorium Brorfelde dziś
Dziś już Obserwatorium Brorfelde nie funkcjonuje zgodnie ze swoim pierwotnym przeznaczeniem. Nie znaczy to jednak, że nie służy nauce. Wręcz przeciwnie – służy, choć w innym wymiarze, na innym poziomie, jako publiczne centrum nauki. Współcześnie mogą zawitać tu wycieczki, choćby na warsztaty naukowe, czy aby prowadzić mniej lub bardziej amatorskie obserwacje nieba. Choćby ze specjalnie rozwieszonych na dworze hamaków.


A jeśli przyjdzie się do Obserwatorium Brorfelde poza godzinami jego otwarcia – no cóż, pozostaje nam obserwacja pasących się na okolicznych zboczach krów. I budynków astronomicznych z zewnątrz. I ewentualnie pozostawionych tu różnych instalacji – kamiennego kręgu, czy repliki radzieckiego Sputnika.
No tak, bym zapomniał – nocą można stąd przecież oglądać gwiazdy.


Przeczytaj też:
Przyjrzyj się z bliska białym klifom w Danii, ale też poznaj miasto Odense.


