Justyna Dżbik-Kluge “Polacy last minute. Sekrety pilotów wycieczek”

Będzie uczciwie, jeśli na początku przyznam, że to było zauroczenie (ale jeszcze nie miłość!) od pierwszego wejrzenia. Bowiem, gdy pierwszy raz zobaczyłem informację o zbliżającej się premierze książki “Polacy last minute. Sekrety pilotów wycieczek” Justyny Dżbik-Kluge, natychmiast poczułem, że muszę tę książkę przeczytać. Koniecznie! Bez żadnego “ale”!

Tylko wiecie, jak to jest, przy silnych emocjach łatwo przejść z jednej skrajności w drugą skrajność. Od miłości do nienawiści. A jeśli moje oczekiwania miałyby się rozminąć z rzeczywistością, no cóż, musiałbym być brutalny w mojej ostatecznej ocenie takiej lektury. Bo i nie lubię podpisywać się swoim nazwiskiem pod oceną, z którą się zupełnie nie zgadzam. Przejdźmy jednak do konkretów.

Książka "Polacy last minute" w walizce

“Polacy last minute. Sekrety pilotów wycieczek” Justyny Dżbik-Kluge to książka o różnych wakacyjnych wybrykach Polaków, a widzianych oczami pracowników branży turystycznej – przede wszystkim pilotów, przewodników i rezydentów. No i w tym względzie bez wątpienia książka ta spełniła moje oczekiwania – już po samym tytule, bez zagłębiania się w opis książki, tego właśnie po niej oczekiwałem. Jeśli chodzi natomiast o szczegóły, o zawartość tej księgi, no cóż, tego to już nie oczekiwałem i się nie spodziewałem. To znaczy, liczyłem na to, że książka ta wyciśnie ze mnie łzy ze śmiechu, ale…

…ale nie sądziłem, że aż tak! Wiedziałem, że będzie też momentami zupełnie odwrotnie – wręcz przerażająco. Ale nie sądziłem, że aż tak! Ta książka to istna huśtawka nastrojów – jak we wspomnianej miłości: ze skrajności w skrajność. W jednej chwili człowiek się uśmiewa do łez z ludzkiej głupoty/pomysłowości/roztargnienia/nieszablonowości/braku wyobraźni (niepotrzebne skreślić), by kilka chwil później z tych samych powodów drżeć z przerażenia. Serio! Źródła pewnych zachowań mogą być podobne, ale ich efekt różny. I choć są to historie, które się wydarzyły – w czasie przeszłym, nie teraźniejszym – niby “było, minęło”, ale ja i tak dosłownie czułem trwogę, martwiąc się o zdrowie psychiczne przewodników, pilotów i rezydentów, którzy wszystkie te historie przeżyli, przekazali i pozwolili Autorce spisać.

Książka "Polacy last minute" na stole z gadżetami podróżnymi

I to co teraz mi się nasuwa na myśl to przede wszystkim to, że ta książka jest chyba pierwszą w moim życiu, która wycisnęła ze mnie łzy (co prawda bardziej w przenośni, niż w rzeczywistości, ale jednak) i ze śmiechu, i ze strachu. Choć to nie są jedyne odczucia, z jakimi przyszło mi się zmierzyć, czytając “Polacy last minute. Sekrety pilotów wycieczek”, bowiem jest tutaj również i pouczająco, i poruszająco (przynajmniej jedna z historii chwyciła za serce, oj, chwyciła!). Co więc ważne, nie jest to tylko zbiór opowiastek, które pozwalają się naigrywać z nas samych – Polaków – są tutaj również dyskusje z psychologiem i innymi ekspertami, którzy zajmują się problematyką turystyki w szerszej perspektywie. To otwiera oczy. Poucza. Daje do myślenia. To pokazuje, że pewne rzeczy nie są tak powierzchowne, jak może się wydawać, lecz są one zakorzenione w Polakach głębiej. I, co ważne, niekoniecznie musi to być nasza wina (a to, że często jest, to inna sprawa).

Przyznam: nie oczekiwałem takich analiz po tej książce, ale ich obecność jest jak najbardziej in plus, podbija ona wartość i ocenę tej pozycji w moich oczach. I sprawia, że dla szerszego grona czytelników nie jest to tylko kolejna lektura rozrywkowa, lecz literatura z cenną zawartością merytoryczną, która pozwoli nam pewne sprawy dostrzec i przemyśleć na nowo. Wynieść z tego jakąś naukę. I wyciągnąć pewne wnioski (oby tak było).

I już kończąc mój wywód: nie zawiodłem się ani przez chwilę, a wręcz przeciwnie, ta książka dała mi więcej niż oczekiwałem – nie tylko dobrą zabawę, ale i niezwykle cenne doświadczenia poznawcze. Nic bym z tej książki nie wyciął, nic bym w niej nie dodał. Ona jest dokładnie taka, jaka być powinna! Pomimo, że mówi o nas – o ludziach, jakimi być nie powinniśmy, a jakimi jesteśmy. Ale to właśnie dlatego jest taka interesująca!


Przeczytaj też:

Ta książka to przede wszystkim doświadczenia pilotów, rezydentów i przewodników. Zobacz też inne doświadczenia podróżnika widziane moimi oczami.

3 thoughts on “Justyna Dżbik-Kluge “Polacy last minute. Sekrety pilotów wycieczek”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Jeśli chcesz dodać komentarz, wpisz wszystkie cyfry (arabskie, rzymskie lub ilość kropek) widoczne na poniższych grafikach. *