blog z pasją pisany: podróże, marketing, historia

Małgorzata Gołota „Spinalonga. Wyspa trędowatych”

Małgorzata Gołota w swoim reportażu pt. “Spinalonga. Wyspa trędowatych” postanawia rozprawić się z legendą mrocznej cząstki Grecji. A jest z czym! Bo jak to przecież z legendami bywa – owszem, jest w nich ziarno prawdy, ale również i ogrom kłamstw. Nagromadzenie przeinaczeń i zniekształceń. I w tym wszystkim niełatwo się odnaleźć.Spinalonga Wyspa trędowatych - recenzja książki

Autorka jednak, jak się zdaje, włożyła mnóstwo pracy, aby znaleźć rozwiązanie tej ponurej zagadki. Co jest prawdą o Spinalondze, a co jedynie mitem zrodzonym ze strachu i niewiedzy? Kłamstwami, którymi przez wiele wieków obrastała sama choroba,, którą przez lata uznawano za nieuleczalną karę zesłaną przez Boga na ziemskich grzeszników. Oczywiście na łamach książki poznajemy i fałsz, i prawdę, choć jedno jest rozdzielone od drugiego – w miarę możliwości. Bo przecież nie zawsze da się tak dokładnie, bez skazy, wyselekcjonować fakty.

“Spinalonga. Wyspa trędowatych” to jednak nie tylko historia wyspy, ale i samej choroby – trądu. Dlatego czasem Autorka zabierze nas z Grecji w inne części świata, aby przekazać lekcji historii medycyny. Aby nauczyć nas nieco o rozwoju tej dziedziny naszej cywilizacji. Choć, rzecz jasna, punktem spójnym pozostaje wyspa-więzienie dla trędowatych, znajdująca się u wybrzeży Krety. Wyspa, o której Małgorzata Gołota opowiada dość szczegółowo i wprost. Bez przeinaczeń. Mimo że nie jest to łatwa historia. Bo pełna stygmatyzacji, wykluczenia, cierpienia. Nie tylko fizycznego, ale i emocjonalnego, czy społecznego.


Przeczytaj też:

Zobacz inne „chorobliwe” miejsce w Grecji i wejdź ze mną do opuszczonego sanatorium gruźliczego w Eleousie.

A może wolisz coś weselszego? Z pewnością znajdziesz takie miejsca w podróży po Grecji, w którą możesz zabrać się ze mną.

« »