Kolebie mną na pace starego radzieckiego ZiŁa (ros. ЗиЛ) w barwach wojskowego kamuflażu. Lub chociaż w kolorystyce czegoś, co go udaje. Nie wiem czy ciężarówka była na jakiejkolwiek wojnie, ale bez wątpienia swoje już przeszła. W dziurze zdobiącej podłogę, którą widzę pomiędzy moimi nogami, jestem w stanie dostrzec drogę, która żwawo przesuwa się pod kołami samochodu. A trasa nie jest łatwa, prowadzi pod górę, z czym wóz z poprzedniej epoki radzi sobie całkiem nieźle, mimo iż dziurawy asfalt też pamięta zapewne erę Żelaznej Kurtyny.

Jadę w kubańskie góry. Do Sierra del Escambray, gdzie czeka na mnie wodospad El Nicho.

Rosyjski ZiŁ (ЗиЛ) w górach Sierra del Escambray na Kubie
Podróżować takim pojazdem po kubańskich górach – po Sierra del Escambray – toż to istna przygoda!
Góry Sierra del Escambray (Cienfuegos, Kuba)
Może Sierra del Escambray nie należą do najwyższych gór, ale bez wątpienia do pięknych

Sierra del Escambray. Góry w sercu Kuby

Co jakiś czas mijamy to ubogie wiejskie zabudowania, to wojskowe posterunki – raczej skromne budowle, niż złowrogie strażnice, które budziłyby postrach. Choć wiszą na nich tabliczki przestrzegające przed wstępem na teren wojskowy to jednocześnie nie widać nikogo, kto by przestrzegania tego zakazu pilnował. A o monitoring, ani inne zaawansowane systemy ochronne nawet tutejszego wojska nie podejrzewam. Cholera go wie, czy faktycznie jest tam czego pilnować, czy jedynie jest to wydmuszka, która ma przestrzegać mieszkańców tych okolic, by nic nie kombinowali. Bo rząd kubański i jego służby czuwają. Albo udają, że czuwają.

Droga w górach Sierra del Escambray, Kuba
Droga przez Sierra del Escambray – wąska, dziurawa, ale z pięknymi widokami
Domy na Kubie w górach Sierra del Escambray (Cienfuegos)
Ludzie tutaj żyją skromnie. Bardzo skromnie
Krajobraz gór Sierra del Escambray (Kuba)
Może nie pozazdrościmy mieszkańcom Kuby perspektyw na życie, ale widoków… już owszem

A w sumie miałyby się czego obawiać. Bo choć może Sierra del Escambray, góry położone w centralnej części Kuby, nie należą do najbardziej imponujących “wzrostem” – ich najwyższy szczyt Pico San Juan ma bowiem jedynie 1140 metrów n.p.m. – to jednak region ten pamięta niejednego buntownika. Wojownika, który krył się na tych bądź, co bądź, trudno dostępnych terenach. To tu swego czasu działał Movimiento 26 de Julio (Ruch 26 lipca), który obalił rząd Fulgencio Batisty i przyniósł władzę braciom Castro, a następnie to tutaj wybuchła i toczyła się w latach 1959-1965 rebelia przeciwstawiająca się tymże władzom – pod wodzą Fidela i Raula. Nigdy więc nie wiadomo, kiedy będzie ten kolejny raz. A kubańska władza raczej by tego nie chciała.

Plac zabaw na Kubie (Sierra del Escambray)
Socrealistyczny plac zabaw – podróż na Kubę to jak podróż w czasie

Wioska w górach Sierra del Escambray na Kubie

Krajobraz Sierra del Escambray na Kubie

Ja jednak nie jadę w celach wojskowych, nie jadę ukrywać się w lasach Sierra del Escambray, znajdujących się w sercu Kuby. Wręcz przeciwnie – jadę odkrywać. Jadę odkrywać piękno położonego w tych górach wodospadu El Nicho.

Bydło pasące się w górach Sierra del Escambray na Kubie

Wodospad El Nicho. Kuba grzmi!

Choć podczas przejazdu ZiŁem mógłbym narzekać na pogodę, w końcu przecież jak to w górach – aura nie jest pewna, a tego dnia rozpadał się deszcz – to jednak ów deszcz miał być swego rodzaju atutem. Ale o tym dowiedziałem się na końcu tej wyprawy, u jej celu. Owszem, najpierw po dotarciu na miejsce, okazało się, że chodzenie po mokrych, wąskich i wątpliwej jakości drewnianych kładkach było nadzwyczaj ryzykowne, tym bardziej, że składały się one nierzadko z pojedynczych belek przerzuconych pomiędzy dwoma brzegami. A chodzić nimi musiałem, jeśli chciałem zobaczyć coś więcej, niż kawałek tropikalnego lasu w górach.

Wodospad El Nicho (Cienfuegos)
Wodospad El Nicho we własnej osobie – patrząc na to zdjęcie słyszę jego dźwięk

Tomasz Merwiński pod wodospadem El Nicho na Kubie (Cienfuegos)

Lecz z drugiej strony… no właśnie, te śliskie, wąskie, budzące wątpliwości kładki prowadziły dalej, do kaskad wodnych ukrytych pośród karaibskiej zieleni. Do wodospadów, które było przede wszystkim najpierw doskonale słychać. Dzięki temu deszczowi właśnie, dzięki większej ilości wody, która znalazła się w górskich potokach. Bo ponoć zwykle woda w El Nicho jedynie łagodnie płynie. A dziś? A dziś nie tylko szumi, ale wręcz z grzmotem i dużym impetem spada z górskich progów i bezlitośnie przedziera się w dół, nie bacząc na to, że natura wyznaczyła dla niego jakieś koryto. Biada temu, kto do tak rwącej, wzburzonej wody El Nicho wpadnie. Oj biada.

Rwąca woda w potoku pod El Nicho na rzece El Mamey (Sierra del Escambray, Kuba)
Wodospad El Nicho wpada do koryta rzeki El Mamey – jak widać, dość wzburzonej rzeki…
Rzeka El Mamey pod wodospadem El Nicho
…ale kawałek dalej jest już łagodniejsza wersja rzeki El Mamey
Wodospad El Nicho Cienfuegos Cuba
Te kaskady są nad kaskadą, którą widać na poprzednich zdjęciach – tutaj można dostać się jedynie przez wąski mostek nad wzburzonymi wodami El Mamey i idąc pod górę po śliskim szlaku

Na szczęście – nie tym razem. Choć nie mogę powiedzieć, że El Nicho w ogóle mnie nie pokonało, bo zrobiło to na wiele innych sposobów. Przede wszystkim onieśmieliło mnie swoim majestatem, potęgą, którą już w większym lub mniejszym zarysie udało mi się tu opisać. Powaliło wzbudzanym zachwytem. I rozkochało urokiem całej okolicy. A tę ostatnią mogłem docenić po przedarciu się najpierw przez kolejne rozchybotane mostki u stóp których kłębiły się złowrogie wody, a następnie gdy wspiąłem się po ścieżce prowadzącej po górskim zboczu do pewnego magicznego zakątka… Do miejsca, które wydawało mi się, że będzie już “szczytem” wodospadu El Nicho, a faktycznie okazało się dopiero wierzchem jednej z kilku jego spektakularnych kaskad. Stąd też rozpościerał się widok nie tylko na energiczne warkocze wodospadu, ale i na rozległą, nieco przymgloną dolinę, ciągnącą się serpentyną między zboczami Sierra del Escambray.

Widok na góry Sierra del Escambray (Kuba)
Czy warto wejść na śliski szlak ukryty za wąską kładką? Definitywnie warto!

Sierra del Escambray - widok z okolic wodospadu El Nicho

Teraz, gdy wyciągam z głowy owe wspomnienia wyżłobione w pamięci, niczym kształty wydrążone kroplą w skale, mogę śmiało powiedzieć, że Kuba grzmi! Nie jednak dźwiękami kolejnej rewolty. Jeszcze nie teraz. Serce Kuby grzmi dźwiękami wodospadu El Nicho. Choć kto wie, czy Sierra del Escambray nie przyniesie kiedyś kolejnego wiatru zmian w tym kraju. Póki co, pozostaje nam jednak tylko czekać. I nasłuchiwać.


Przeczytaj też:

Jeśli lubisz naturę, to zachwyci cię również kubańska Dolina Viñales. Ale koniecznie sprawdź też, jak wygląda omijane przez turystów miasteczko Sancti Spíritus.