Na moją drugą podróż do Tallina wybrałem inny hotel niż poprzednio – ot, żeby mieć porównanie. Żeby lepiej rozeznać się w tym, jakie hotele Tallin ma do zaoferowania. I to na różnym poziomie standaryzacji, bo tym razem zdecydowałem się na hotel z tej samej sieci, lecz z wyższym standardem: Hilton Tallinn Park. Jakie były moje wrażenia?

Lokalizacja
Zacznę od lokalizacji, która nie różni się mocno od tej z drugiego hotelu, który “testowałem” podczas wcześniej podróży do Tallina. Dzieli je dosłownie kilkaset metrów, gdzie Hilton Tallinn Park jest położony nieco bliżej starego miasta od “konkurencji”. Nadal jest to około 15-20 minut pieszo do centrum miasta, co dla mnie nie jest dużo i stanowi świetny pretekst do spaceru i porannego rozruchu. Ktoś oczywiście może powiedzieć, że na tak stosunkowo małe miasto, jak Tallin to jednak za daleko – wszystko oczywiście kwestia gustu

Wnętrze
Pierwsze, co rzuca się w oczy po przejściu przez główne wejście hotelu to jego eleganckie wnętrze. Nie jest ono w owej elegancji przesadzone, raczej dobrze stonowane, przez co przyjemnie się na to patrzy. Jeśli ktoś sobie ceni dobrze wyglądające przestrzenie to z tego obiektu zapewne będzie zadowolony.
Pokój
Nie inaczej jest w pokoju, który jest prosty i elegancki oraz dość przestronny. Do tego bogato wyposażony – oczywiście jak na hotel – mamy tu telewizor, lodówkę i czajnik, co jest wystarczające przy krótkich city-breakach. Ale i przy dłuższych pobytach, szczególnie jeśli przyjechaliśmy tutaj z myślą o stołowaniu się na mieście, będzie to jak najbardziej komfortowy nocleg w Tallinie.

Łazienka również jest przestronna, z dużym i doświetlonym lustrem, szerokim blatem wokół umywalki i wygodnym prysznicem. Dziwnym natomiast rozwiązaniem wydały mi się drzwi od toalety – jeśli chcesz całkowicie zamknąć przestrzeń łazienkową, służą do tego drzwi od kabiny z muszlą klozetową – ale wówczas kabina ta pozostaje otwarta na oścież. Chyba że ja nie odkryłem odpowiednich dodatkowych drzwi.

To, co mnie negatywnie zaskoczyło, a dotyczyło to raczej tylko mojego pokoju niż wszystkich to problem z domykaniem się drzwi wejściowych właśnie do owego pokoju. Spowalniacz, który domyka drzwi powoli – prawdopodobnie był przyczyną, że trzeba było je dopchnąć mocniej, aby się w ogóle zatrzasnęły. Niemiłe więc było moje zaskoczenie, gdy po powrocie z miasta, okazało się, że po sprzątaniu przez obsługę drzwi są minimalnie uchylone i teoretycznie każdy mógł wejść do środka. Trzeba więc na to uważać.
Inne udogodnienia
Hilton Tallinn Park na swoim terenie posiada siłownię, saunę, basen i różne salki konferencyjne, choć z tych akurat nie korzystałem, więc nie jestem w stanie ich ocenić. Ocenić natomiast mogę śniadania, które jak to w tej sieci – są smaczne, a wybór jest szeroki. Myślę, że każdy znajdzie tutaj coś dla siebie, choć trudno mi powiedzieć, aby jakość śniadań była na wyższym poziomie niż w hotelach bardziej budżetowej sieci Hampton by Hilton. Raczej bym powiedział, że są porównywalne.

To, co mnie jednak zaskoczyło na minus to… dodatkowo płatna woda butelkowana w pokoju. Zwykle spotykam się z tym, że dwie butelki powitalne takiej wody są wliczone w cenę pokoju, więc gość nie musi się niczym martwić. Może przyjechać po długiej i męczącej podróży i napić się wody gazowanej, jeśli czuje taką potrzebę. W Hilton Tallinn Park widnieje natomiast informacja, że… woda jest dodatkowo płatna dla gości, którzy nie mają odpowiedniego statusu członka programu Hilton Honors. Mnie, jako osobę, która ma ów status kwalifikujący do skorzystania z wody za darmo, nie powinno chyba to oburzać, ale jednak czuję jakieś ukłucie, czy wręcz niesmak, że taka podstawowa rzecz, jak mała butelka wody jest dodatkowo płatna, a do tego cena wydaje się dość wygórowana. Bo to, że mini-bar w lodówce jest dodatkowo płatny to raczej standard, do którego przyczepić się nie można. Wręcz można powiedzieć, że jego dostępność w Hilton Tallinn Park to plus, który pozwala klientowi “kupić” ewentualnie jakąś przekąskę, bez potrzeby wychodzenia na miasto, co może być szczególnie ważne, gdy jest się zmęczonym lub sklepy są już pozamykane.

Podsumowanie
Ogólnie Hilton Tallinn Park to dobry hotel o bardzo dobrym standardzie. Jeśli ktoś szuka czegoś więcej niż kawałka przestrzeni, gdzie można położyć głowę i lubuje się w ładnych przestrzeniach i nie przeszkadzają mu wyższe koszty, może śmiało się zdecydować na ten hotel.
PLUSY:
+ lokalizacja
+ eleganckie wnętrza
+ spory i dobrze wyposażony pokój
+ mini-bar w pokoju (dodatkowo płatny)
MINUSY:
– dodatkowo płatna woda butelkowana
– niedomykające się drzwi wejściowe pokoju
– dziwne rozwiązanie z zamykaniem przestrzeni łazienkowej
Przeczytaj też:
Skoro interesuje cię hotel w Tallinie, to mogą cię zainteresować również różne ciekawe miejsca w Tallinie.


