Potrzebny ci mały plecak na jednodniowe wycieczki? Zatem może sprawdzi ci się plecak Groundhog firmy Helikon-Tex, z którego korzystam już od kilku lat właśnie do takich celów. Szybkie wypady na miasto, czy spacer do lasu, które praktykuję z tym plecakiem dość często. Zastanawiasz się, jak mi się sprawdza?

Rozmiar plecaka Groundhog
Producent deklaruje na swojej stronie, że plecak ma 16 litrów pojemności, choć przyznam szczerze, że mi ten plecak wygląda na mniejszy. I faktycznie główna komora jest mało pakowna. Nie jest zbyt elastyczna, dość ciasna, więc można tam upchać ograniczoną część rzeczy. Choć warto zaznaczyć, że oprócz komory głównej jest jeszcze jedna, mniejsza, z pionowo wszytym zamkiem oraz z wewnętrzną siatką, która może służyć do minimalistycznej organizacji noszonych przedmiotów. Nie zmienia ona jednak radykalnie zasad gry. Z drugiej zaś strony, plecak dzięki temu jest dość kompaktowy, z zewnątrz wygląda na mały, jest dość “płaski” i można go w razie potrzeby nawet schować pod kurtką lub bluzą.

To, co dla niektórych osób może być ważne to fakt, że rozmiary plecaka Helikon-Tex Groundhog są tak niewielkie, że właściwie w żadnej linii lotniczej nie powinno być z nim problemu, gdyby służył jako bagaż podręczny. Ja tu wręcz widzę problem w drugą stronę – ten plecak jest za mały na podróże lotnicze. Osobiście zawsze potrzebuję mieć w bagażu podręcznym więcej rzeczy, niż ten plecak jest w stanie pomieścić.


Dodatkowe funkcje
Jeśli jednak komuś mało standardowej przestrzeni w plecaku, może ją powiększyć dzięki dodatkowym możliwościom. Po bokach plecaka, w specjalnych kieszonkach, schowane są siatkowane kieszenie, które można wyciągnąć na zewnątrz i włożyć do nich np. butelkę, czy inne niewielkie rzeczy, jak choćby małą kurtkę (wiatrówkę, pelerynę, ręcznik etc.). Ponadto jest tutaj beavertail – bobrzy ogon – również ukryty w kieszonce, ale dający możliwość powiększenia przestrzeni ładownej plecaka o kolejną sporą rzecz – większą kurtkę, czy nawet kask (rowerowy czy wspinaczkowy). Dodatkowo plecak ten posiada po bokach minimalistyczne paski systemu MOLLE/PALS, dzięki czemu można tam przytroczyć inne elementy: karabińczyki z akcesoriami, czy nawet dodatkowe organizery. Choć w moim odczuciu, jeśli owych organizerów potrzebujesz – to oznacza, że po prostu potrzebujesz większego plecaka. Choć np. posiadanie łatwo dostępnej apteczki w tym miejscu może być akurat dobrym rozwiązaniem.


Inne wrażenia
Sam plecak wykonany jest z wytrzymałego materiału Nylon Ripstop. Po kilku latach regularnego użytkowania plecaka Groundhog Helikon-Tex – nie widać na nim przetarć, czy wyraźnego zużycia. Choć też nie korzystałem z niego podczas ekstremalnych przygód. Zastosowany w nim system nośny jest prosty, ale też nie ma co wymagać zaawansowanych rozwiązań do plecaka o tak małej pojemności. Natomiast, jeśli wypełnisz go po brzegi bardzo ciężkim sprzętem, zapewne odczujesz na ramionach i plecach znacznie mniejszy komfort jego używania.

Podsumowanie – plecak Helikon-Tex Groundhog
Helikon-Tex Groundhog to dobry plecak, który sprawdzi się podczas małych rutynowych codziennych czynności – małych eskapad poza dom. Czy to do miasta załatwić kilka spraw urzędowych, czy to na tereny zielone poprzebywać nieco na łonie natury. Jest to zdecydowanie plecak jednodniowy. Nawet pomimo dodatkowych opcji “poszerzenia” jego pojemności, uważam, że nadal jest to plecak na jeden dzień. Po prostu może to być jeden dzień z mniejszą lub większą ilością ekwipunku w nim przenoszonego, ale przy większej ilości dób już niekoniecznie się sprawdzi.
PLUSY:
+ kompaktowy
+ dodatkowe kieszenie siatkowe
+ chowany beavertail
+ minimalistyczne taśmy MOLLE/PALS
+ wytrzymały
MINUSY:
– mało pakowna główna komora
Przeczytaj też:
Zapoznaj się z recenzją plecaka Helikon-Tex EDC Cordura.
Dowiedz się również, czy plecak to bagaż podręczny.


