Kto jeszcze pamięta, że Płock był kiedyś stolicą Polski? Może nie jakoś strasznie długo, bo za panowania Władysława I Hermana i urodzonego tu Bolesława III Krzywoustego, czyli zaledwie przez prawie 60 lat. Co w skali życia jednego człowieka może jest całkiem sporo, ale w skali historii – szczególnie ponad tysiącletniego kraju, jakim jest Polska, już tak wielkiej liczby nie stanowi. Ale i tak to, i inne okresy w przeszłości tego miasta, sprawiły, że i wciąż jest tu co zobaczyć i warto wybrać się na zwiedzanie Płocka. Miasto to uraczy cię i zabytkami, i krajobrazami…





Co zobaczyć w Płocku? Pierwsze zaskoczenie…
Zanim tu przyjechałem, nie miałem większego pojęcia, czego po Płocku się spodziewać. Owszem, przejeżdżałem przez to miasto jakieś 20 lat temu, ale panowała wówczas zupełna mgła, przez którą przebijało się tylko jedno – ogromne jęzory ognia, unoszące się w otaczającej mnie mlecznej przestrzeni. Zapewne znajdowałem się wówczas na drodze ciągnącej się w pobliżu rafinerii. Ale nic poza tym nie dostrzegłem. Nic.


A teraz? Owszem, jako miłośnik historii, znałem rolę Płocka w dziejach Polski. Ale to niewiele mówi o teraźniejszości. Jakie zabytki przetrwały do dnia dzisiejszego. Jaką architekturą charakteryzuje się miasto. Co w nim można zobaczyć… Bo przecież to wszystko może się zmieniać przez lata, bądź być zrównane z ziemią przez niejeden konflikt.




Dlatego wreszcie przybyłem i zobaczyłem coś więcej niż mgłę i ogień. Jednak pierwsze, co rzuciło mi się w oczy, to nie były zabytki. To było położenie Płocka. Nawet nie chodzi o to, że znajduje się on nad brzegiem Wisły, bo to może dostrzec każdy, kto spojrzy na mapę. Lecz na mapie niekoniecznie dostrzeżemy wysokość nabrzeża i rozpościerające się z niego widoki. Zdecydowanie warte rzucenia na nie okiem. Tym bardziej, że wzdłuż niego wytyczone są ścieżki, a na samej rzece znajduje się molo oraz przystań na łodzie.




Atrakcje Płocka? Zabytki i… murale
No dobrze, widoki na Wisłę są tu zacne, ale nie mogę też przemilczeć faktu, że w Płocku zabytki stanowią istotny element tego miasta. Szczególnie jego historycznego centrum. Znajduje się tu bowiem ładnie położony, choć niewielki zamek książęcy z XIV wieku, choć z późniejszymi przebudowami, a także towarzysząca mu Bazylika Katedralna z 1144 roku. Stamtąd można pójść bądź to wzdłuż Wisły, wciąż podziwiając rozciągające się stąd widoki, bądź to odbić w kierunku rynku. Bo tam czekają na nas kolejne zabytki Płocka.







A wśród nich? Choćby Odwach, dawna wartownia carska z czasów zaboru rosyjskiego. Stary rynek z fontanną na środku podłużnego placu. Bielejący w słońcu Kościół Rzymskokatolicki św. Bartłomieja Apostoła. A odbijając w kierunku dawnej dzielnicy żydowskiej, można natknąć się chociażby na fragmenty dawnych murów miejskich. I murale. Jest ich w okolicy przynajmniej kilka, co zdawało mi się dość sporym nasyceniem tego typu atrakcjami Płocka, biorąc pod uwagę, że mój spacer po mieście nie trwał nadzwyczaj długo.



Idąc dalej można dotrzeć do Rogatek Dobrzyńskich, jednak bardziej interesujące może okazać się to, co spotkamy po drodze. Czyli Świątynia Miłosierdzia i Miłości, siedziba władz Kościoła Starokatolickiego Mariawitów. Nie jest to może nazbyt stara budowla, bowiem jej początki sięgają lat 1911 – 1914, ale ze względu na swoją architekturę, może przyciągnąć wzrok podróżnika. A nawet powinna przyciągnąć, bo wybudowany on został w stylu neogotyku angielskiego.




Oczywiście na tym zwiedzanie świątyń się nie skończy, bowiem w drodze powrotnej (znów ku dzielnicy żydowskiej) natknąć się można na Kościół Rzymskokatolicki św. Jana Chrzciciela tuż obok dawnego klasztoru reformatów. A i sama dawna dzielnica żydowska może się okazać ciekawa, ze względu na swoją starą zabudowę. I kolejny widniejący tu mural.


Płock. Zwiedzanie wbrew pogodzie
Mój dzień w Płocku próbowała popsuć pogoda – deszcz i wiatr, które momentami chciały przegonić mnie z tego miasta, bym zbyt wiele w nim nie zobaczył. Nie udało mu się, rzecz jasna. Ciesząc się historyczną architekturą i innymi atrakcjami Płocka, nie wadziła mi pogoda. Choć zarazem zdaję sobie sprawę, że pod pełnym słońcem byłoby jeszcze przyjemniej. Z drugiej jednak strony, mój spacer po mieście udowadnia jedno – nieważne, jaka jest pogoda, Płock warto zobaczyć. Bo jest to całkiem przyjemne miasto do zwiedzania, które być może zaskoczy cię niejednokrotnie, jak i zaskoczyło mnie.





Przeczytaj też:
Szukasz innych ciekawych miast w Polsce do zwiedzania? Zatem przyjrzyj się z bliska Toruniowi oraz rzuć okiem na Lublin.


