Lublin niegdyś wielkim miastem był

Nie twierdzę, że dzisiejszy Lublin jest niewielkich rozmiarów, czy też, że ludność tego miasta to ledwie garstka osób. Twierdzę, że Lublin jest skromny. Skromny w rozgłaszaniu tego, co miasto za swego żywota przeżyło. A przeżyło przecież wiele i można to dostrzec w uliczkach Starego Miasta. Niekiedy nieco odrapanych uliczkach, ale wciąż kryjących w sobie odległą przeszłość. Przeszłość pisaną przez duże “P”.

Kamienice i wieża Trynitarska w Lublinie
Widok na wieżę Trynitarską

W Lublinie rodziła się wielka historia

Jak na historię Rzeczpospolitej, nazwa miasta Lublin pojawia się w źródłach dość późno, gdyż dopiero w 1228 roku. Nie oznacza to jednak, że na terenie tym nie było wcześniej żadnego osadnictwa, ani też, że miasto nie dorosło wystarczająco w późniejszym okresie, aby być świadkiem wielkich wydarzeń. Wręcz przeciwnie, nazwa Lublin, bez względu na to, czy pochodzi od imienia Lubel czy Lubla, nad czym dyskutują różni historycy, powinna kojarzyć się dziś przede wszystkim z Unią Lubelską. Z porozumieniem, które łącząc Koronę Królestwa Polskiego i Wielkie Księstwo Litewskie osobą wspólnego władcy, tworzyło na mapie Europy potężne ciało polityczne, z którym liczyć się musiały mocarstwa ówczesnego świata. A ciałem tym była Rzeczpospolita Obojga Narodów.

Urząd Miasta w Lublinie
Budynek Urzędu Miasta w Lublinie
Budynek Trybunału Koronnego w Lublinie
Trybunał Koronny w Lublinie

Dlaczego Unia Lubelska znalazła swój początek gdzieś na obrzeżach Rzeczypospolitej Obojga Narodów? Oj, dzisiejszy Lublin, owszem, jest niedaleko wschodnich granic Polski, lecz dawniej? Dawniej Lublin nie był żadnym obrzeżem, nadgraniczną prowincją, lecz znajdował się w centrum uwagi, był istnym sercem nowo powstającego podmiotu na arenie polityki międzynarodowej. Wszak patrząc na mapę z 1569 roku, kiedy to sejm walny zawiązał wspomniane porozumienie, można spostrzec, że Lublin był w samym centrum państwa, choć zarazem na granicy dwóch organizmów, które właśnie łączyły się w całość – dawnej Polski i Litwy. To Lublin spoił te dwa kraje i to Lublin do dziś raczy nas zabytkami, które o dawnej wielkości dziejów całego kraju, ale i tego miasta przypominają.

Stare zabudowania na Starym Mieście w Lublinie

Kamienice na Starym Mieście w Lublinie

Klasztor Ojców Dominikanów na Starym Mieście w Lublinie
Klasztor Ojców Dominikanów w Lublinie

A jak wielki jest Lublin dziś?

Nie było mi dane zajrzeć w każdy zakamarek stolicy Lubelszczyzny, nie było mi dane przejść się po nim w całości wzdłuż i wszerz. Ale było mi dane zanurzyć się w jego Starym Mieście. Bowiem wypad to był krótki, spontaniczny, ale bez wątpienia udany. Bo przekraczając bramę przeszywającą na wylot Wieżę Trynitarską, znajdującą się tuż obok lubelskiej archikatedry, zanurza się człowiek w nieco innym świecie. Po tamtej stronie wieży pozostała współczesność, po tej jest wielka historia. Nie zawsze ją od razu widać, tak na pierwszy rzut oka, ale gdy już człowiek rozpozna w sylwetce napotkanego budynku Trybunał Główny Koronny to wie, że ma do czynienia z renomowaną przeszłością.

Budynek archikatedry św. Jana Chrzciciela i św. Jana Ewangelisty w Lublinie
Archikatedra św. Jana Chrzciciela i św. Jana Ewangelisty
Ołtarz i nawa główna archikatedry św. Jana Chrzciciela i św. Jana Ewangelisty
Wnętrze archikatedry św. Jana Chrzciciela i św. Jana Ewangelisty
Wieża Trynitarska w Lublinie
Wieża Trynitarska

Na tym, rzecz jasna, nie koniec. Bo Stare Miasto w Lublinie to cała gama innych zabytków, tych dumnie nazwanych, jak i tych cichych, skrytych w zaułkach czy w cieniu “głośniejszych” zabytków. Dlatego po tutejszej starówce warto się przejść, zatoczyć wokół niej koło, spacerując od klasztoru Ojców Dominikanów, poprzez Plac Po Farze, aż po Bramę Krakowską. Co kilka kroków przystając, rozglądając się i szukając widoków do oglądania. Kadrów do uwiecznienia. Chwil do zapamiętania. Również tych wysoko nad głową.

Widok na Plac Po Farze w Lublinie
Plac Po Farze w Lublinie
Plac Po Farze i zamek w Lublinie na horyzoncie
Widok na zamek w Lublinie z Placu Po Farze
Widok na uliczkę i Bramę Krakowską w Lublinie
Brama Krakowska w Lublinie

 

Nie taki oczywisty zamek w Lublinie

Zanim jednak na dobre opuścimy starówkę poprzez Bramę Krakowską, warto również przejść przez Bramę Grodzką. Nie tylko dlatego, że sama w sobie jest cieszącym oko zabytkiem, ale i dlatego, że tuż za nią rozciąga się na niewielkiej odległości charakterystyczny krajobraz. Wystarczy przejść wzdłuż mostu, by widoczny tutaj Zamek nie tylko z daleka widzieć, ale i z bliska dotknąć. Bądź chociaż obejrzeć jego szczegóły spod samych murów. Bo w końcu budowla ta uznawana jest za jeden z najcenniejszych zabytków w Polsce. I trzeba zamkowi temu przyznać, że jest niepowtarzalny, a sięgający swymi korzeniami XII wieku, choć wielokrotnie w kolejnych wiekach przebudowywany, aż ostatecznie przybrał formę znaną nam dziś… Jest na czym zawiesić oko. Również szklane oko aparatu.

Widok na Bramę Grodzką w Lublinie
Brama Grodzka od strony Placu Po Farze
Widok na Bramę Grodzką z mostu prowadzącego do zamku w Lublinie
Widok na Bramę Grodzką od strony zamku w Lublinie

Widok na zamek w Lublinie
Zamek w Lublinie
Zamek w Lublinie z bliska - widok na bramę główną
Brama główna zamku w Lublinie

Bo Lublin niegdyś wielkim miastem był. I do dziś z wielkości tej nie musi być tylko dumny, ale i może ją nam pokazać. Ja ją widziałem. A Ty?


Przeczytaj też:

Ważną rolę w historii Polski pełniło również miasto Zamość znajdujące się w województwie lubelskim.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Jeśli chcesz dodać komentarz, wpisz wszystkie cyfry (arabskie, rzymskie lub ilość kropek) widoczne na poniższych grafikach. *