Psigoda w Dolinie Bystrzycy

Choć w ostatnim czasie sporo piszę o Dolinie Bystrzycy, o jej atrakcjach, o pięknych trasach, o tutejszej przyrodzie, bo i sporo po terenie tego Parku Krajobrazowego wędruję, to jednak nie wspomniałem jeszcze o jednej ważnej kwestii. O tym, że niemal żadnego fragmentu tej doliny – od Zalewu Mietkowskiego począwszy, a na wrocławskiej Leśnicy skończywszy – nie przeszedłem sam. Najważniejszym towarzyszem tych wędrówek była (i jest) oczywiście moja żona, ale towarzyszy nam również… Dima. Młody psiak rasy bichon frise, czteronogi przyjaciel o śnieżnobiałym futerku, które po wspólnych spacerach niekoniecznie swą czystą barwę zachowuje. Ale najważniejsze w tym wszystkim jest przecież nie, czy Dima jest czysty, lecz to aby był ze spaceru w pełni zadowolony. I czuję, że jest! Udowadniając tym samym, że pokonywane przez niego trasy to idealne pomysły na spacer z psem pod Wrocławiem.

Bichon Frise pośród kwiatów

I o tym właśnie chciałbym tym razem napisać, o różnych trasach, które Dima z nami pokonał, a część z nich nawet i kilkukrotnie. Może nie tyle odkrywając istniejące już przecież szlaki, co testując je pod kątem wypadów pod Wrocław na psi spacer. Na prawdziwą psigodę!

Ścieżka przyrodniczo-edukacyjna Jarnołtów – Ratyń

Między miejscowościami Jarnołtów a Ratyń, nieopodal wrocławskiego lotniska, ciągnie się ścieżka przyrodnicza, która z racji swej bliskości do Wrocławia, przyciąga dość spore rzesze spacerowiczów. Ci ostatni przybywają tutaj nierzadko ze swoimi czteronogimi przyjaciółmi. Również podczas niezbyt ładnej pogody. Ale w końcu w czym miałby przeszkadzać deszcz? Wystarczy założyć odpowiednie obuwie na nogi i po podmokłym terenie można swobodnie spacerować. A piesek? Pieska po spacerze się wykąpie, przecież to nie problem! Ważne jest tylko to, czy on lubi się w błotku taplać, czy jednak woli kałuże omijać.

Bystrzyca na ścieżce przyrodniczej Jarnołtów-Ratyń

Moje doświadczenia: bywa tu sporo ludzi z psami, więc jeśli Ty lub Twój czworonogi przyjaciel nie lubi psiego towarzystwa to ta trasa może okazać się dla was problematyczna.

Dowiedz się więcej o ścieżce Jarnołtów-Ratyń.

Pałac w Gałowie i okoliczny las

Choć sam pałac w Gałowie to niedostępna do zwiedzania ruina, zamknięta na cztery spusty, to jednak obiekt ten przyciąga całkiem sporo ludzi. A im lepsza pogoda tym większa szansa na spotkanie sporej liczby osób, bo w końcu teren wokół pałacu – czyli kawałek łąki i odrobina wody – to doskonałe miejsce na spędzenie odrobiny czasu na łonie natury. Choćby na kocyku. Ale gdyby jednak komuś nadmiar ludzi przeszkadzał to można udać się w głąb lasu, bliżej brzegów Bystrzycy, gdzie jest bardziej dziko. A przy okazji po drugiej stronie rzeki pasą się owce. Tutaj mamy przede wszystkim więcej przestrzeni i spokoju dla siebie.

Owce nad rzeką Bystrzycą

Moje doświadczenia: w okolicy pałacu kręcą się nie tylko ludzie, ale i… ludzie jeżdżący konno. Miej to na uwadze, szczególnie gdy lubisz puścić psa luzem.

Dowiedz się więcej o Pałacu w Gałowie.

Stare koryto Bystrzycy i most w Małkowicach

Okolice mostu saperskiego na Bystrzycy to dobre miejsce na start spaceru, można tu zostawić auto i przejść na drugą stronę rzeki. Tam znajduje się większy kawałek łąki, na której można się z pieskiem pobawić, choćby rzucając mu frisbee czy piłeczkę. Ale można też pójść dalej, udać się na spacer przez las, wzdłuż podmokłych terenów utworzonych przez stare koryto rzeki, a następnie przez wioskę, cały czas trzymając się w miarę blisko brzegów Bystrzycy.

Starorzecze Bystrzycy w okolicy Małkowic

Pies bichon frise na spacerze pod Wrocławiem

Moje doświadczenia: przy przejściu przez wieś Romnów należy zachować czujność w kontekście luźno biegających psów i kotów, które mogą skupić uwagę psiaka. A już z całą pewnością trzeba uważać na rowerzystów.

Dowiedz się więcej o Małkowicach.

Pałac w Sadowicach i nadbystrzyckie lasy

Lasy w okolicach Sadowic tworzą bardzo przyjemną zieloną przestrzeń, idealnie nadającą się do uprawiania różnych aktywności, w tym również do spaceru z psem. Wiele odnóg – większych i mniejszych – to wiele możliwości. Dzięki temu można sobie trasę tę na wiele sposobów różnicować, tak aby każdy spacer w tej okolicy był inny, bądź też można odgałęzienia te wykorzystać do ucieczki w bok, gdy widzimy, że zbliżają się do nas np. ludzie z innym psem, a chcemy tego kontaktu uniknąć.

Pies spacerujący na podwrocławskiej łące

Moje doświadczenia: im ładniejsza pogoda, tym większa szansa na sporą ilość ludzi. Psiak też powinien uważać na wszelkiej maści mokradła, których tu nie brakuje oraz na jeżdżących szybko rowerzystów.

Dowiedz się więcej o Sadowicach i okolicy.

Kąty Wrocławskie i pobliskie zakątki

Zależnie od tego, od której strony zaczniemy wędrówkę lub jaką dokładnie trasę sobie obierzemy, możemy się tutaj natknąć na sporą ilość ludzi w parku przy cmentarzu lub na konie na polanie. Co prawda te ostatnie znajdują się za ogrodzeniem, ale nie takim, które powstrzyma psa. Jeśli więc mamy ciekawskiego czworonoga to trzeba mieć to na uwadze. Ale generalnie jest to całkiem przyjemna trasa, z częściowo podmokłymi terenami, które ciągną się wzdłuż znacznej części ścieżki.

Podmokłe tereny w Kątach Wrocławskich

Moje doświadczenia: przechodząc przez Jurczyce należy zachować ostrożność, bowiem można natknąć się tutaj na luźno biegające psy.

Dowiedz się więcej o trasie w Kątach Wrocławskich.

Cicha Dolina w Dolinie Bystrzycy

Teren wokół stawu rybnego “Żwirownia” jest przystosowany pod przyjazd całkiem sporej liczby gości – czy to wędkarzy, czy to miłośników pikników, bądź innych form spokojnego spędzania czasu na łonie natury. Oczywiście od stawu można się nieco oddalić, zostawiając na pobliskim parkingu swoje auto, by udać się na eksplorowanie okolicznego lasu ciągnącego się wzdłuż Bystrzycy. Jednak pętla wyznaczona przez ścieżkę i drogę dojazdową do “Żwirowni” jest dość mała, a więc i spacer może okazać się dla was całkiem krótki.

Żwirownia w Cichej Dolinie pod Wrocławiem

Pies biegnący w Dolinie Bystrzycy

Moje doświadczenia: w porannych godzinach w środku tygodnia można tutaj ominąć tłumy i całkiem miło spędzić czas w spokoju.

Dowiedz się więcej o Cichej Dolinie.

Pałac w Krobielowicach

Pałac ulokowany nad krobielowickimi stawami może brzmieć kusząco dla wielu ludzi… a to oznacza, że może być tutaj sporo spacerowiczów. I tak bywa w rzeczy samej! Choć w brzydką pogodę skupią się oni bardziej wokół samego pałacu, a las pozostawią Tobie, to jednak trzeba pamiętać, że w lesie tym może być grząsko i błotniście.

Pałac Krobielowice pod Wrocławiem

Moje doświadczenia: nieco kawałek od pałacu, w głębi lasu, są łąki i polany, które mogą być dobrym pomysłem na zrobienie przystanku z psem i zabawę z nim np. poprzez rzucanie mu frisbee lub piłki.

Zbiornik wodny w Zachowicach

Zbiornik wodny w Zachowicach może się wydawać fajnym pomysłem na spacer z psem. Jednak nabrzeże zbiornika jest dość mocno porośnięte roślinnością, w tym i tą, która obradza rzepami przyczepiającymi się do psiego ogona (i nie tylko ogona). To może być uciążliwe. Na dodatek na skraju lasu znajduje się dzikie wysypisko śmieci, co jeszcze bardziej psuje efekt… Ale już trasa prowadząca w głębi lasu, wzdłuż rzeki Bystrzycy, to już całkiem fajna alternatywa.

Bichon Frise na łące w Zachowicach

Pies na spacerze pod Wrocławiem

Moje doświadczenia: nad same zbiorniki nie ma sensu się pchać, przez nieprzyjazną roślinność, lepiej przejść się wzdłuż pola i wejść w głąb lasu.

Trasa Czerńczyce – Kamionna

Niewielkie miejscowości Czerńczyce oraz Kamionna dzieli koryto rzeki Bystrzyca a łączy przerzucony nad nią mostek. Po obu stronach można zdecydować się na lepszą, szerszą, wydeptaną ścieżkę lub na błądzenie po niknących w zieleni ścieżkach, które czasem widać przede wszystkim na mapie. Nasze oczy muszą się nierzadko wysilić, aby znaleźć odpowiedni kierunek marszu.

Pies na spacerze w lesie pod Wrocławiem

Bichon Frise i frisbee w lesie na południe od Wrocławia

Moje doświadczenia: trzeba uważać na wolno biegające psy, szczególnie w Czerńczycach, a także na pijanych ludzi, którzy niekoniecznie muszą być agresywni, ale mogą się dziwnie zachowywać.

Okulice i jaz na Bystrzycy

Lasy nadbystrzyckie w Okulicach mają dwa oblicza – bądź są to szerokie drogi leśne, bądź są to niknące wśród zieleni, czasem ledwie zauważalne ścieżki… kto co woli. Ale tak czy inaczej, warto sobie dotrzeć nad jaz na rzece Bystrzycy, a dopiero stamtąd zdecydować, co dalej. Czy iść przed siebie, szeroką drogą leśną, czy jednak odbić w bok i zanurzyć się w lesie, wędrując po ledwie widocznych ścieżkach, np. nad brzegiem starorzecza.

Pies nad rzeką w Okulicach

Moje doświadczenia: uwaga na jeżdżących lesie quadowców i motocrossowców, których zapewne usłyszysz z daleka, ale i którzy lubią przemknąć blisko przechodniów.

Podsumowanie

Bez wątpienia to nie wszystkie możliwe trasy, punkty, konfiguracje ścieżek, jakie można wyznaczyć na mapie Parku Krajobrazowego Dolina Bystrzycy. To nie wszystkie miejsca, w których można odbyć przyjemny spacer z psem pod Wrocławiem. To tylko skromna lista propozycji ode mnie… Lista miejsc, które odwiedziliśmy, które pies Dima przetestował, a którymi teraz dzielę się z wami ja. Za aprobatą machającego ogonkiem Dimy!

PS
Na każdej z tych tras uważajcie oczywiście na kleszcze!


Przeczytaj też:

Sprawdź również inne fajne miejsca na spacer na Dolnym Śląsku!

Bądź po prostu rzuć okiem na moją mapę podróży.

5 thoughts on “Psigoda w Dolinie Bystrzycy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Jeśli chcesz dodać komentarz, wpisz wszystkie cyfry (arabskie, rzymskie lub ilość kropek) widoczne na poniższych grafikach. *